| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HAIL SPIRIT NOIR

"Oi Magoi"

Code666 ((CD 2014) 

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że oto narodziła się nowa legenda blackmetalowej awangardy. Poprzedni, debiutancki album HAIL SPIRIT NOIR pod tytułem "Pneuma" przykuł uwagę wielu mediów i zwolenników nieograniczonego jakimiś ściśle ustalonymi ramami mrocznego, surowego, acz wizjonerskiego grania z pentagramem w tle. Muzycy tego greckiego ansamblu zostali wręcz zasypani superlatywami pod swoim adresem, a recenzenci dorzucili jeszcze do tego zamykające skale noty, lub takie, które bardzo blisko owego wyniku oscylowały. Posiadając naturę sceptyka starałem się podejść do tematu w weryfikacyjny sposób, co już na samym początku odrabiania pracy domowej z "Pneumy" stało się czynnością nieznośną. Dystansować się do takiej muzyki mogą bowiem tylko ludzie pozbawieni serca, uszu, ośrodków percepcji słuchowej w mózgu, a przede wszystkim już - wyobraźni. Stojący przy syntezatorze Haris, przewodzący grupie, szarpiący gitarowe struny wokalista Theoharis - którego wymalowanego widzimy  na okładce - i obsługujący bas na zmianę z gitarą akustyczną Dim (perkusją dla "Oi Magoi" zajął się gościnnie niejaki Ioannis Giahoudis) wygrzebali się spod laurów by przyjąć na klaty kolejną ich lawinę, bo najnowsze wydawnictwo Code666 z logiem tego fenomenalnego zespołu po prostu dekapituje brać jak podziemie metalowej awangardy długie i szerokie. Zastanawiam się w ogóle czy jest jakikolwiek sens wrzucać ich do jakiejś konkretnej przegródki, bo przecież strażnicy czystości rasowej jedynie prawdziwego black metalu ich nie kupią, a dla fanów rocka progresywnego lat 70., psychodelicznego lat 60., czy współczesnego retro rocka doń się odnoszącego, które stanowią równie ważne ingredienty uprawianego przez zespół stylu, ekstremalne środki wyrazu mogą okazać się ciężkostrawne. Rockowo-metalowa awangarda, progresywność czy wizjonerstwo w rozumieniu dosłownym są określeniami, jakie według mnie powinny się tu pojawić, podobnie jak informacja głosząca, że bez otwartego umysłu, drzwi do świata HAIL SPIRIT NOIR otwierać się nie godzi. Już pod wcześniejszymi szyldami takimi jak np. TRANSCENDING BIZARRE? czy DOL AMMAD ci goście pokazywali klasę, udowadniając, że stać ich na bardzo wiele. Teraz upominają się jednak o berło i nie czynią tego bynajmniej tonem proszącym! "Oi Magoi" jest płytą lepszą od swojego poprzednika pod każdym jednym względem. Wykonawczo, kompozycyjnie, aranżacyjnie i produkcyjnie wykonali oni odważny i konsekwentny krok naprzód. Kultowy już chyba dla mnie w tym momencie szwedzki producent Jens Bogren wiedział co robi wyczarowując retro brzmienie ostatnich krążków OPETH czy PAIN OF SALVATION. Jego umiejętności plus to, co na potrzeby "Oi Magoi" upichcili muzycy, dały w rezultacie płytę, jakiej można słuchać bez końca i którą znudzić się naprawdę ciężko. Śmiałe zalążki takiego cofającego się do korzeni rocka retro blacku puszczały łodygi na krążkach ENSLAVED, DARKTHRONE, NACHTMYSTIUM, ANGST SKVADRON czy, nie wiem czemu, wiecznie pomijanego przy takich okazjach SATYRICON. HAIL SPIRIT NOIR zatarł jednak wszelkie granice między black metalem a psychodelą czy progresywnością rocka przełomu lat 60. i 70. (początek Satyriko Orgio, 'Satyr's Orgy'!) Od pierwszych sekund otwierającego "Blood Guru" słuchać, że nikt nie przesadza tu z przesterem, podział obowiązków między gitarę rytmiczną a solową praktycznie nie istnieje, a skłonność do improwizowania nie jest tłamszona schematycznym myśleniem o tym jak grać wypada, a jak nie. Wokal też ciągle przeskakuje z blackowego w czysty, jaki na tym krążku stanowi jakby wypadkową szkoły takich gardeł jak np. Greg Lake i np. Garm. Przepiękny jest kończący, niespieszny fragment tego utworu ze wspaniałym tematem gitary solowej na tle melotronowej tafli dźwięku, ale co ja Wam będę pisał? Usiany uderzeniami tamburyna "Demon For a Day" ("Dzieci Kwiaty Zła!" aż się tutaj ciśnie), psychodeliczny "Satan Is Time", progresywnie-bajkowy "The Mermaid", podniosły, monumentalny "Hunters" również portretują zespół świadomy swojego kierunku, acz uprawiający muzykę z polotem, maestrią, wizjonerstwem czy wyczuciem niejednego wirtuoza czy profesora muzyki, nawet jeśli są to zbyt odważne w tym kontekście słowa. Wydawca podaje, że tytuł należy przetłumaczyć jako 'Magowie'. W innym miejscu doszukałem się wyjaśnienia, że słowo 'magoi' oznacza 'czystą moc'. W jednym i drugim przypadku wszystko się zgadza, bo HAIL SPIRIT NOIR obraca w perzynę 99.9% tego, co obecnie oferuje scena avant-blacku, metalu progresywnego, metalu atmosferycznego czy retro rocka! A teraz, zagadka logiczna. Znajdź brakujące słowo: ARCTURUS, BLUT AUS NORD, IHSAHN, EBONYLAKE, VIRUS, PENSEES NOCTURNES? hmm, niech no pomyślę? HAIL SPIRIT NOIR?
 

ocena:  10/ 10

www.facebook.com/pages/Hail-Spirit-Noir/260062670728238


www.lastfm.fr/music/Hail+Spirit+Noir


myspace.com/hailspiritnoir


www.code666.net


autor: Kępol



<<<---powrót