| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HATEERA

?Crown of Creation?

własna produkcja zespołu (CD EP 2013) 

?Crown of Creation? jest minialbumem warszawskiego HATEERA zawierającym mniej autorskiego materiału niż nagrane w kwietniu 2011 roku demo ?Let?s Wreak the Havoc?. Biorąc jednak pod uwagę, że utwór tytułowy tego ostatniego znalazł się również na epce, wychodziłoby na to, że tak naprawdę wnosi ona do całości jedynie intro ?The Passing Time? i rzeczywiście premierowy ?J. Clown?. Dla mnie to i tak bez różnicy, gdyż wspomnianej demówki nie było mi dane posłuchać, choć nieubłaganie pojawia się w głowie myśl, że z konkretnym wydawnictwem to ja tu raczej do czynienia nie mam. Zawartość tylko potwierdza domysły. Powołany do życia w 2010 roku akt wykonuje death/thrash metal wzorowany oczywiście na dokonaniach takich grup jak SLAYER, TESTAMENT bądź SEPULTURA i który można by z dość dobrym skutkiem polecić komuś, kto lubi np. HELL:ON czy VIRGIN SNATCH lub metalcore?owe rzeczy w stylu HATEBREED czy CATARACT? gdyby tylko było tu czego posłuchać. Intro ?The Passing Time? nie brzmi może super świeżo, ale ono jeszcze pokazuje, że HATEERA potrafi mieć czasem pomysł na to jak w miarę efektownie coś zaaranżować. Falujący po przepuszczeniu przez efekt przekładaniec, który tu słychać wybrzmiewa na tle dźwięków nakręcanego zegarka, a eksplozja wcale nie następuje wtedy gdy można się tego spodziewać. Niestety, nie przenosi się to w żaden sposób na wspomniany ?Let?s Wreak the Havoc?, będący utworem przewidywalnym, u którego podstaw legły tak schematyczne patenty i riffy, że szok. Jakiś poziom techniczny ci goście sobą reprezentują, no? może z wyjątkiem wokalisty, który drzeć się potrafi, ale robić to sensownie już zdecydowanie nie. Nie wystarczy umieć ryczeć by być ekstremalnym wokalistą i nie chodzi mi tu wcale o jakąś wielką profeskę, lecz zwyczajnie o to, że na nowej epce HATEERA wokal nie przekonuje. ?J. Clown? zaczyna się nawet nieźle, gdyż słychać w nim, że powerchordy nie są jedynymi gitarowymi figurami, z jakich korzystają wiosłowi, ale dalej robi się z tego równie sztampowa co w poprzednim kawałku, z tą tylko różnicą, że bardziej deathowa sieczkarnia. No i doszliśmy do prawdziwej zgniłej wisienki na zakalcu, czyli koweru ?Roots Bloody Roots?, wiadomo kogo. Sam wybór utworu pozwala mi sądzić, że dla większości kapel biorących na warsztat SEPULTURĘ były szyld Maxa Cavalery nagrał tylko dwa, maksymalnie trzy kawałki, ale może ktoś spodziewa się tu tego, że jakiś zabłąkany na YouTubie fan Sepy znajdzie jego przeróbkę? nie wiem. Efekt jest jednak mocno okaleczający i przykro to pisać, ale ?Crown of Creation? to w moich oczach bzdurna pozycja, jaką nie warto zaprzątać sobie głowy.
 

ocena:  3/ 10

www.facebook.com/hateera


www.reverbnation.com/tomaszdanielewiczhateera


myspace.com/hateera


autor: Kępol



<<<---powrót