| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

INGLORIOUS

?Eternal Chaos?

własna produkcja zespołu (Promo-CD 2014) 

Tak sobie ostatnio myślę, że jakiś programista, który nie stroni od metalu mógłby napisać aplikację generującą tytuły metalowych albumów. Po określeniu parametrów stylistycznych wyskakiwałoby kilka propozycji, z których muzycy mogliby wybierać. Odnoszę wrażenie, że w wielu przypadkach efekt byłby identyczny z obecnym. ?Wieczny Chaos? - jakie to głębokie, potężne, transcendentne i uniwersalne, co? Bastion (gitara) deklarował jednak w wywiadzie, że przekaz tekstowy - bo tytuły utworów czy krążków to przecież nagłówki ich tekstów - nie jest w INGLORIOUS nawet w połowie tak istotny jak sama muzyka, za sprawą której zespół się wyraża, a tutaj jest akurat dużo lepiej niż przyzwoicie. Nie sądzę by od czasu dogrania kilku świeżych kawałków na potrzeby (kompilacji chyba tak w sumie) ?Death Syndrome - the Second Step To Hell? z 2010 roku zespół poczynił jakiś kolosalny krok naprzód, lub by jakaś jaskrawa rewolucja stylistyczna stała się nagle jego udziałem, choć nie mam najmniejszych wątpliwości, że ?Eternal Chaos? ukazuje się słusznie. Jest to pierwszy, pełny, spójny pod względem procesu kompozytorskiego i realizacji materiał tarnowskiej ekipy, na którym nowatorstwo i skłonność do pewnego luźnego eksperymentowania nie dyktują może warunków całej reszcie, ale i nie ustępują jej miejsca usuwając się na jakiś wybitnie marginalny czy odległy plan. Nabywca tego CD dostanie w rezultacie kilkadziesiąt minut wybornego, surowego, nie ścigającego się z niczym, choć zagranego z głową black metalu. Masywny jego trzon wykuty został zapewne w ogniu skandynawskich plemion, choć nie mogę oprzeć się wrażeniu, że INGLORIOUS w równym stopniu czerpie sobie od naszych krajowych załóg, takich jak choćby BESATT, którego nutkę słyszałem w ich twórczości od samego początku. ?Intro? to miniaturka składająca się z ambientowych plam i narastających na ich tle charakterystycznych dysonansów nie poganianej, póki co, perkusyjnym beatem gitary. W ?My Death?, będącym pierwszym tu utworem właściwym, zmienia się tempo, toporna siekanina szatkuje co popadnie, choć na koniec i tak urodzi się z tego wszystkiego dość melodyjny fragment zaakcentowany wyrafinowanymi pociągnięciami gitar jakby stary wyjadacz z jakiejś blues rockowej kapeli kończył grać solówkę. Oczywiście wieje tu BEHEMOTHEM, którego mariaż z death metalem był z jednej strony niezaprzeczalny, z drugiej jednak mocno mylący. W ?Masowej Mogile?, czyli jednym z wielu polskojęzycznych cięć, jakie tu trafiły czuć zarówno klimat naszego krajowego, blackowego podziemia, jak i pewien taki gatunkowy modernizm, a to za sprawą rytmicznie pulsującej końcówki, w której jeden z gitarowych kanałów wali siermiężnie wystrzeliwanymi gitarowymi pociskami, a drugi piłuje w standardowym tonie. Tytułowy numer jest tu chyba najciekawszy, bo oddające basiście (odpowiedzialny też za wokal Szamot) pole do popisu, gitarowe wyciszenie pomrukujące do wtóru dość klimatycznym melodeklamacjom wcale nie przeszkadza w egzystencji subtelniejszym smaczkom. Nie zapominajmy jednak o udziale brzmień smyczkowych w ?Manifesto? czy oddanej już tradycyjnie, acz naprawdę przepotężnie za sprawą blackmetalowej nawałnicy podniosłości w ?Otchłani?. Bardzo udany, pełnoprawny debiut, za sprawą którego INGLORIOUS potwierdził ostatecznie swój potencjał i klasę.
 

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/Inglorious666


myspace.com/inglorioustarnow


autor: Kępol



<<<---powrót