| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

EFFECT MURDER

"Architects of Sense"

White Worm Records & The Prize Of Beauty Production (CD 2010) 

Jeśli po wydaniu tej płyty EFFECT MURDER nie wypłynie na szersze wody metalowego undergroundu, to znaczyć to może jedną z dwóch rzeczy. Albo ja powinienem recenzować najwyżej płyty z bajkami dla dzieci, albo białostocki zespół ma tyle szczęścia, co nasi szczypiorniści na Mistrzostwach Europy i choćby nagrał nie wiadomo co, to i tak do death metalowej ekstraklasy się nie dostanie. Nie chcę przez to powiedzieć, że "Architects of Sense" jest dziełem skończonym (to wszak oznacza dla grupy śmierć) czy genialnym (to określenie niechaj pozostanie zarezerwowane dla utworów Mozarta, Beethovena i�HELLHAMMER ;-)). Trzeba byłoby być jednak złośliwym i tendencyjnym, żeby nie docenić tej płyty tak pod względem kompozycji, jak i poziomu wykonawczego czy brzmienia. Jest ona bowiem dopracowana, wręcz wycyzelowana pod każdym względem. Owa staranność i wyczuwalna determinacja zaowocowały zestawem ośmiu bardzo spójnych, ale i urozmaiconych utworów. I nie chodzi tu jedynie o różnorodność uzyskaną dzięki zaskakującym partiom saksofonu w dwóch kawałkach, wokalnej wielobarwności w "The Fall of a Present Civilization" osiągniętej dzięki udziałowi Hala (m.in. ABUSED MAJESTY i DEAD INFECTION) i Przemka Bobrowskiego z HELLRAIZER czy industrialnemu wstępowi tego - zresztą najwolniejszego i najmroczniejszego na płycie - utworu. To tylko świetny ornament i jako taki ani przez chwilę nie pozwala zapomnieć, że mamy do czynienia z brutalnym i bardzo zaawansowanym technicznie death metalem. O jakości "Architects of Sense" decyduje to, co EFFECT MURDER udało się osiągnąć w ramach tej - wydawałoby się - dość ograniczonej stylistyki. O liczbie zmian tempa, nieoczekiwanych zwrotach, ekstremalnych, ale dalekich od jednostajnego ryku wokalach itd. nie będę się rozwodzić, ponieważ jest ich tyle, że recenzja przybrałaby rozmiary dalekie od zdroworozsądkowych. Jednak o tym, co wyczyniają w warstwie gitarowej Johny i A.D. Rotten, wspomnieć muszę. Dawno nie słyszałem bowiem takiego bogactwa motywów, brzmień, zdumiewających, skomplikowanych riffów i kosmicznie brzmiących, krótkich solówek. Całość jest zaś podawana w ekspresowym tempie, ale została tak "poskładana", że każdy utwór ma swój "charakter" i jest natychmiast zapamiętywalny, co w przypadku tak brutalnego grania jest bardzo dużą sztuką. Nawet "kolosy" w postaci blisko sześciominutowego "Fuck the World of Media" (ładnie mi koledzy podziękowali tym tytułem) czy trwający minut siedem (!) "Values Devaluation" nie nużą. Jako całokształt porównałbym "Architects of Sense" do mocnego, ale bardzo dobrego - "wydestylowanego" ostatecznie przez mistrzów Wiesławskich z Hertz Studio - alkoholu: odbiera dech, błyskawicznie oszałamia, ale i natychmiast nęci do skosztowania po raz wtóry. A ja za powodzenie tej płyty bardzo chętnie wypiję!

ocena:  9/ 10

www.myspace.com/effectmurder


www.effectmurder.metal.plwww.myspace.com/whitewormsrecords


www.theprizeofbeauty.com


www.myspace.com/theprizeofbeautyproduction


autor: Semi



<<<---powrót