| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

KIRK

?Masquerade?

Mausoleum Records (CD 2014) 

Żeby było jasne już od samego początku, tego typu muzyka to nie moja ?para butów?. Doceniam jednak profesjonalne podejście niektórych muzyków, ich umiejętności i niewątpliwy talent do pisania do zgrabnych, melodyjnych kawałków nie pozbawionych mocniejszych muzycznie akcentów. I pod tym kątem będę starał się w miarę obiektywnie spojrzeć na nowy album szwajcarskiej ekipy KIRK, która długo jeszcze nie doścignie popularnością swoich kolegów z GOTTHARD, ale składa się z muzycznie doświadczonych ludzi. Bo trzeba wspomnieć, że sam zespół działał od końca lat 90-ych do około 2004 roku i pozostawił po sobie debiutancki album ?The Final Dance? (2003), po czym sporo koncertował, ale z uwagi na problemy zdrowotne perkusisty Vito Cecere oraz udział muzyków w innych kapelach, KIRK odszedł na pewien czas w niebyt. Po kilku latach, a dokładnie to w 2010 roku, muzycy działający w takich grupach, jak GODIVA czy DECENT DISASTER powrócili z nowym bębniarzem, Phillippem Eichenbergerem i po uzbieraniu odpowiedniej ilości materiału udali się do studia prowadzonego przez Dennisa Warda z PINK CREAM 69, by nagrać ?Masquerade?. Materiał brzmi zawodowo, bardzo czytelnie i ukazuje KIRK jako dojrzały twór, który sięga do najlepszych tradycji melodyjnego hard rocka, epickiego heavy metalu, bardziej mainstreamowego AOR, a nawet czystego power metalu. O ile otwierający płytę ?Devil?s Claw? drażni syntetycznym brzmieniem perkusji oraz zupełnie niepotrzebnymi powtórzeniami niektórych motywów i odnosi się raczej do tych komercyjnych rzeczy nagranych przez EUROPE, to już ?Supersonic Speed? uderza bezpośredniością i ma pazura. Może podobać się też przebojowy, ale mający w sobie podniosłą, prawie progresywno-rockową podniosłość ?Eternity?, którego nie powstydziłby się na przykład taki zespół jak NARNIA, zbliżone do twórczości STRATOVARIUS numery pokroju ?Masquerade? i ?Tragedy? czy mocno epicki ?The End of the Universe?, jednak często KIRK popada w schematyzm, nadmierne osładzanie swoich utworów banalnymi liniami melodycznymi lub zwyczajnie kopiując inne, uznane już ekipy z tego kręgu. O STRATOVARIUS i NARNII już wspominałem, a przecież można by tu przywołać wiele innych nazw z EDGUY, SONATA ARCTICA, DOKKEN i ANGRA na czele. Dlatego mimo szczerych chęci nie umiem się przełamać na tyle, by oceniać ten album jakoś szczególnie, choć tak jak wspomniałem, nie można zbyt wiele zarzucić wykonawczej stronie tego materiału, smakowitych solówek gitarowych tu nie brakuje, a wokal nie popada w częstą u takich kapel manierę ?piejącego barda?. Posłuchać więc można, ale nie trzeba.       
 

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/KirkSwissMetal


www.mx3.ch/artist/kirk


www.music-avenue.net/mausoleum


autor: Diovis



<<<---powrót