| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MANES

"Teeth, Toes And Other Trinkets"

Debemur Morti Productions (CD 2014) 

Norweski MANES zagęścił grafik zajęć. Nie licząc już nawet ostatnich wydawnictw, pod jakimi parafkę strzelił gitarzysta/dyżurny 'programista' grupy Tor-Helge Skei, podpisała ona również kontrakt z francuską Debemur Morti Producions, bo tak właściwie to ciężko o lepszą stajnię dla wywodzących się z blackmetalowych środowisk piewców industrialnej awangardy. Może stawiałem zbyt wysokie wymagania przed MANII czy LETHE, aczkolwiek słuchając debiutanckich płyt wspomnianych projektów, w jakich działalność zaangażowany jest pan Skei, brakowało mi w nich nie tyle stylistyki MANES - gdyż wówczas nie byłoby sensu powoływać do życia odrębnego aktu - ale raczej tej pasji, kunsztu i wizjonersko ukierunkowanego szaleństwa lub swego rodzaju twórczej uczciwości, jakimi na wszystkie strony miotają co lepsze nagrania spod szyldu MANES właśnie. Akurat jakiś czas temu strącono z niego kurz i wcale nie potrzebowano cudów by z dziecinną wręcz łatwością uzasadnić charakter moich oczekiwań. Może i MANES nie jest znany każdemu  i wszędzie, ale pod względem artystycznym - przynajmniej w moim mniemaniu - nie jest też drugoligowym zespołem i proszę: "Teeth Toes And Other Trinkets" to zbiór niepublikowanych wcześniej numerów, lub też alternatywnych wersji tych gdzieś już wcześniej wydanych i jakby na potwierdzenie wcześniej postawionej tezy nawet w takim kontenerku muzycznych odpadów z ich pracowni znaleźć można prawdziwe cudeńka. Wiedzieli jakim kawałkiem otworzyć imprezę. "Blanket of Ashes" to MANES w wyśmienitej formie i takim też wydaniu. Tytułowe 'bibeloty' pochodzą podobno z tego samego okresu, w jakim odbywały się sesje nagraniowe płyt "Vilosophe" i "How the World Came To an End" i powiem szczerze, że odpalając nowy składak tej grupy wierzę im na słowo. Od pierwszych sekund "Blanket of Ashes" Asgeir Hatlen przechodzi do rzeczy śpiewając główny temat ze zwodniczo zmienioną linią melodyczną. W tle pomrukuje dyskretna elektronika (przetworzony bas, kontrabas czy inne cuda, diabły), postukują sobie modern jazzowe beaty, pobrzmiewa saksofon, ustawiające się w pionie włoski na ciele podpowiadają, że zaraz pierdzielnie apokalipsa jakaś i gdy główny temat osiada w swej ostatecznej formie na moich bębenkach słuchowych wiem, że dostałem to, czego chciałem. Jakość nagrań czy profesjonalizm wykonania są na tym krążku wartościami zmiennymi. "Diving With Your Hands Down [Nearly Flying]" mógłby dostać lepsze wokale i brzmienie. Nie wiem też po co komu początkowy fragment "Deeprooted", który również w oryginale brzmi jak przetworzony plik midi, z tym że na "How the World Came To an End" dobudowano do niego uzupełniającą sensowną całość resztę. Takich odchyleń od cholernie wysokiego poziomu jest tu na szczęście niewiele. Koncertowa wersja mocno gitarowego, choć nie mniej lirycznego "Ende" z płyty "Vilosophe" smakuje przewybornie, nie inaczej jest z alternatywnymi wersjami "The Cure-All" czy "Transmigrant" z "How the World Came To an End", przecudnie uczuciowym "One More Room", bardzo mocno marillionowym "Ease Yourself Back (Into Consciousness)"? można tak do wyczerpania traklisty. "Teeth, Toes And Other Trinkets" jest pozycją recyklingową, ale już tytuł i okładka świetnie pokazują, że można wydać coś takiego i zrobić to z klasą.
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/manes.no


www.metal-archives.com/bands/Manes/7748


www.debemur-morti.com/en/84-manes


autor: Kępol



<<<---powrót