| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MURMUR

?Murmur?

Season Of Mist Records (CD 2014) 

Dowodzony przez wypluwającego płuca do mikrofonu gitarzystę Matthiasa Vogelsa, amerykański MURMUR wypuścił nakładem Season Of Mist drugi album studyjny. Niektórzy mówią, że płyta z takim numerkiem to niebagatelne wydawnictwo w dyskografii każdej kapeli, bo potwierdza ono ostatecznie reprezentowany przezeń poziom. W tzw. obiegu funkcjonuje również wersja, że jest to kolejny krążek w katalogu każdego ansamblu i w przypadku MURMUR ta druga opcja może okazać się bardziej wiarygodna. Trzeba przyznać, że na obecnym etapie niełatwo rozstrzygnąć ich kwestię. Jeśli chodzi o kierunek stylistyczny, to w tym przypadku tytułowy album przynosi już bardziej jednoznaczną odpowiedź, albowiem w przeciwieństwie do debiutanckiego i zdecydowanie depressive/misanthropic blackmetalowego ?Mainlining the Lugubrious?, ?Murmur? zieje na wszystkie strony wszechświata kompletnie progresywnymi strukturami, więc niedomówień w tej kwestii nie ma. Dylemat, jaki kołata w mej duszy od czasu gdy po raz pierwszy odpaliłem najnowszy album kwartetu z Chicago (i jego okolic) dotyczy natury czysto pragmatycznej. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że MURMUR gra trudną w interpretacji, ambitną muzykę, lecz co dzieje się z odbiorcą podczas jej słuchania? Tak w sumie, to raczej nic złego, gdyż zespół potrafi przeplatać wpływy awangardowego black metalu z bajki np. PENSEES NOCTURNES, ANOREXII NERVOSY z ?Exile?, SHINING (tego od ?Blackjazz?) czy IBLIS z progresywnym sludgem, gdzie najszybciej do głowy przychodzi mi chyba KYLESA, a trzeci najważniejszy składnik tej mieszanki podpowiada już lista utworów. ?Larks? Tongues In Aspic pt 2? zwie się ostatni na niej numer i z racji tego, że jest to bonus niektórzy nabywcy mogą go zwyczajnie nie dostać. Tak czy inaczej, każdy fan KING CRIMSON wie już w tym momencie o co chodzi, a ja dorzucę tu tylko jeszcze w tym miejscu, że o wiele chętniej niż z ?dworskiej wazy Karmazynowego Króla? MURMUR nabiera sobie z tych mniej oczywistych, acz nie mniej drapieżnych i na swój sposób nihilistycznych krążków ikony jak właśnie ?Larks? Tongues In Aspic?, ?ConstruKction of Light? czy ?Power To Believe?. Jeśli przykładowo GOJIRA gra dla kogoś z połamanym rytmem, to sugeruję zbadać ?Murmur?. Poprzycinane od kanciasto natłukującej perkusji dysonanse zaliczają niepokojące crescenda, które urywając się zostawiają pole do popisu ponurym, minimalistycznym gitarowym akordom, subtelnym klawiszowym akcentom i innym psychodelicznym grzechotkom. Narastająca głośność przekładańca o nieco ludowym posmaku (w pewnym momencie słychać chyba nawet jakiś flecik na jej tle) we wstępie do ?Water From Water? to nie koniec, bo gdy przyjdzie już co do czego rozpętuje się prawdziwe, experimental blackowe misterium. Maksymalnie zagęszczone momenty z czystymi wokalami, schizofrenicznie wyjącymi zaśpiewami czy lidami, wyciszenia o mocno niejednostajnej progresji akordów czy przechodzenie jednego utworu w drugi bez jakiejkolwiek puazy czy nawet zmyłki jest na tej płycie czymś w pełni normalnym. Gitara może piłować chwilami w miarę tradycyjnie, ale cóż z tego, skoro sekcja rytmiczna i tak nie zna granic swojego uwielbienia parajazzowych czy fusionowych form? Szaleństwo w wykonaniu MURMUR zawsze i wszędzie objawia się za sprawą muzycznych dziwactw, nie zawsze jednak są one wywracane do góry nogami z taką intensywnością jak choćby w ?Al-Malik?. ?King In Yellow? to z wolna kroczące, metalowe kuriozum, a to, że schematyzmu w nim tyle co i w pozostałych tu numerach to już zupełnie inna sprawa. Pewne moje wątpliwości budzi daleki od stwierdzalnego u ich brytyjskich idoli poziom techniczny członków MURMUR, który nie jest może niski, ale też nie od razu pozwalający na wywijanie takich akrobacji, jakie brykać by chcieli. Nowy ich materiał nie zalicza się też do najkrótszych i nie zawsze udaje im się utrzymać moją uwagę na jednakowo przyzwoitym poziomie, ale nie są to poważne ułomności, więc umówmy się tym razem na mocne, nie naciągane siedem z plusem.
 

ocena:  7,5/ 10

www.facebook.com/murmurbm/info


www.metal-archives.com/bands/Murmur/3540309389


myspace.com/murmurbm


www.season-of-mist.com


autor: Kępol



<<<---powrót