| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

PERCIVAL SCHUTTENBACH

?Svantevit?

Fonografika (CD 2013) 

 Uwielbiam PERCIVAL SCHUTTENBACH za to, że zajmują mi tyle czasu, zanim przebrnę przez bogactwo zawartości ich płyt i dopiero wtedy jestem w stanie napisać coś rozsądnego w recenzji. Uwielbiam ten band za to, że mogę powkurzać tych, co uważają, że najlepsze folkowe granie w Polsce to na przykład ENEJ, a ja z uśmiechem na twarzy mówię im, że najlepszym zespołem inspirowanym folkiem, a grającym, kto woli - rocka czy metal w Polsce jest PERCIVAL SCHUTTENBACH. Kij mu/jej w oko, jeśli uważa inaczej! Słucham z pełną świadomością muzyki od dobrze ponad 30 lat i mam prawo do takiej oceny, a jeśli twierdzę bez większego krytycyzmu, że ?Svantevit? to album godny zdecydowanego wyróżnienia w kategorii ?album 2013 roku? w corocznym plebiscycie ?Wirtualne Gęśle? (sam zagłosowałem właśnie tak!) i wiele innych, obytych muzycznie osób tak twierdzi, to nie jestem bez racji. Kij w mrowisko wsadzę tym, że mam za złe, iż jedyny koncert Percivali z QUO VADIS, który nie wypalił na ich wspólnej trasie, to właśnie tutaj, w Radomiu, gdzie z kolei, niedługo potem (teraz to się zrobi burza dopiero!) na częściowo fajowskie koncerty w ramach Festiwalu Muzyki Romskiej przyszły tłumy, a tak naprawdę te wartościowe zespoły (CACI VORBA, KALE BALA) odbierali na dobrą sprawę z zainteresowaniem tylko niżej podpisany, Ziutek i nasze żony. Gdy jednak zagrało disco-romo-polo, to nawet pijani i kompletnie nieobyci z dźwiękami zaczynali podrygiwać. Cóż, jaki region, taki obyczaj i gdy tak rozmawiam w tym rejonie Mazowsza z ludźmi młodszymi czy starszymi i zaczynają twierdzić, że lubią folk i padają nazwy zupełnie nie związane z tym stylem, a po prostu chałturne, to stwierdzam, że ten kraj wypełniają tysiące ludzi głuchych na wartościową muzykę i wstyd mi za to okrutnie, a jak telewizyjna ?Jedynka? w paśmie popołudniowym, tuż przed ?Teleekspresem? emituje program na temat folku i doszukuje się w ?Chałupy, Welcome To? Zbigniewa Wodeckiego i w występie Donatana & Cleo na Eurowizji prawdziwej ludowości, to nóż się w kieszeni otwiera, prawda Ziutek? Dlatego k*rwica mnie bierze, że PERCIVAL SCHUTTENBACH, co bije nie tylko tę muzyczną ubogość, ale i wszystkie zagraniczne Finntrole, In Extrema i inne ?cuda na kiju?, a już w ogóle tych różnych pseudo-folkowców wszelkiej maści na pysk, w swoim rodzimym kraju, gdzie nie ma sobie równych w swojej dziedzinie i robi swoje z pasją, z pomysłem oraz rozmachem, zalicza się do tak zwanej cholernej niszy, bo potrafi nie po polsku szydzić, podchodzić z dystansem do pewnych rzeczy, a przede wszystkim przekazywać świetne rzeczy i zaprezentować to z niezwykłą świeżością oraz mistrzostwem wykonawczym, a przy okazji zaprezentować ciekawą lekcję mało znanej historii słowiańskiego pogaństwa. Tyle ogólnej i w pełni zasłużonej laurki dla Percivali, a teraz konkrety o ?Svantevit?. Znajdziemy tutaj kolejną, tym razem zdecydowanie koncepcyjną opowieść o zapomnianym, wojowniczym ludzie Ranów, który zamieszkiwał tereny wokół centralnego ośrodka kultu Svantevita - Arkony, ale historia ta zatacza nieco szersze, bardziej uniwersalne kręgi, więc nie brakuje tu i odnośników do innych ludów słowiańskich, a nawet Wikingów. W zależności od tematyki tekstów mamy tu więc zróżnicowanie muzyczne - od prawie thrash metalowego numeru ?Okrutna Pomsta?, ciężkiego, akcentującego partie wiolonczeli ?Satanael? z przekornymi przyśpiewkami autorstwa aktualnej, głównej wokalistki zespołu Christiny Bogdanowej z Kaliningradu (Królewca), rytmicznego, iście heavy/folk metalowego ?Svantevit? i mocno nasyconego folkowymi brzmieniami ?Wodnika? z gościnnymi wokalizami Maszy ?Scream? z rosyjskiej ARKONY, poprzez rozszalały, obfitujący w rozmaite wokale numer ?Bitwa?, bardzo rozbudowane, ponad 12-minutowe, chwilami przypominające twórczość SILENT STREAM OF GODLESS ELEGY, ale przy tym bardzo percivalowskie ?Upiory? i rozbujanego heavy metalowo, agresywnego i okraszonego naturalistycznymi odgłosami ?Wikinga?, aż po jeszcze jednego folkowego ?ciężarowca? w postaci ?Tryzna? na zakończenie. Od gości uczestniczących podczas nagrywania płyty tym razem aż się roi: o Maszy z ARKONY już wspomniałem, a pojawili się tu wokalnie lub instrumentalnie ludzie z czeskiego CRUADALACH, wspomnianego SSOGE z Moraw oraz krajowych bandów R.U.T.A., CASUS BELLI, QUO VADIS, RADOGOST i PERUNWIT, a nawet Islandczyk Sveinn Hjortur Gudfinnsson recytujący w swoim ojczystym języku fragmenty zawarte w końcówce ?Upiorów? i w kawałku ?Wiking?. Szczegóły znajdziecie w jak zawsze ciekawej książeczce dołączonej do digipaka. Bez dwóch zdań to jedna z najlepszych folk metalowych płyt wydanych w ciągu ostatnich kilku lat. Szacun!!!      
 

ocena:  9/ 10

www.percivalscuttenbach.pl


www.facebook.com/PercivalSchuttenbach


www.youtube.com/percivalschuttenbach


www.myspace.com/percivalschuttenbach


www.fonografika.pl


autor: Diovis



<<<---powrót