| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TORTHARRY

?Follow?

MetalGate Records (CD 2013) 

Czesi i Słowacy mieli od dawien dawna sporo ciekawych kapel death metalowych, ale jakoś nie potrafiło się to przełożyć na ich ogólną popularność. Owszem, dawali radę na swoich ziemiach i na tamtejszych letnich festiwalach, ale jak już chodziło o same płyty, to dopóki jeszcze mocno cisnęli na polskie czy zachodnie media (a trwało to dość krótko), było o nich słychać. TORTHARRY jest na to dobrym przykładem. Widziałem ich na Smash Fest w Kołobrzegu lat temu z piętnaście, jak mnie pamięć nie myli i wypadli zawodowo, choć praktycznie nikt ich wcześniej nie znał, a kończąc przerwaną jakoby przez burmistrza miasta ze względu na późną porę (do dziś tego nie rozumem, bo przecież w okolicy latarni morskiej nie było budynków mieszkalnych?) imprezę potrafili rozgrzać swoim brutalnym, a przy tym zaawansowanym technicznie death metalem. Pamiętam jeszcze, jak z chłopakami z WATERFALL i niemieckiego NIGHT IN GALES gadaliśmy, że dorównują najlepszych kapelom z tego kręgu? Coś tam z ich dyskografii udało mi się w przeszłości usłyszeć i ciekaw byłem dokąd zmierzają w roku 2013, czyli kupę lat po tym, jak poznałem ich ostatni studyjny album ?Reborn? z 2006 roku. Okazuje się, że poziom na ósmej płycie w dyskografii TORTHARRY nadal jest wysoki i pewnie tak by grało DEVILYN, gdyby dotrwało do dnia dzisiejszego. A że tak się nie stało, to ich strata. Dawniej rozmawiało się przy różnych trunkach z tymi muzykami i faktycznie można było mieć wrażenie, że lata miną, a oni dalej będą rozwijać swoje pasje, ale widocznie czasy się zmieniły i proza życia pożarła ich nastawienie? Dlatego szacun dla tych Czechów, że jeszcze im się chce i dostarczyli kolejny solidny materiał, który pokazuje, że potrafią konkretne przyładować i współpraca tych muzyków daje naprawdę niezłe owoce. Najczęściej jadą na wysokich obrotach, trzymają się pewnej linii tej stylistyki z lekko dysonansowymi smaczkami, by nie zatrzymywać się na generalnie amerykańskich wzorcach z początków nowojorskiego czy florydzkiego death metalu, ale jeśli zwalniają, to oprócz zagęszczenia gitarowych partii, klangujących partii basu, mieszającej perkusji i niedźwiedziego ryku umieją zbalansować odpowiedni ciężar i brutalistyczne grzańsko, które nabyli podczas wielu lat wspólnych prób. Wystarczy wsłuchać się w umieszczone mniej więcej pośrodku ?Follow? numery pokroju ?Sacrifice of Sanity? czy ?Mislead?, ale i większość spośród pozostałych utworów prezentuje się naprawdę zacnie, choć tylko jeden z nich (?Repeating Mistakes?) przekracza długością cztery minuty. Jeśli komuś brakuje klasycznego i jednocześnie gęstego od dźwięków death metalu w wykonaniu mało znanych weteranów, to polecam.   
 

ocena:  7,5/ 10

www.tortharry.com


www.facebook.com/pages/Tortharry/193406825868


www.myspace.com/tortharry


www.metalgate-online.eu


autor: Diovis



<<<---powrót