| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TORTURE OF HYPOCRISY

?Random Augmentation?

własna produkcja zespołu (CD 2014) 

?Random Augmentation? to niby drugi album w dyskografii naszego rodzimego TORTURE OF HYPOCRISY, choć w rzeczywistości jest to nic innego jak debiutancki i zarazem instrumentalny ich materiał pod tytułem ?Random Perspectives of Reality? wzbogacony o wokal. Tamtą płytę niewielu chyba słyszało, więc dla lwiej części potencjalnych miotaczy włosia najnowszy krążek tej ekipy będzie tak naprawdę pierwszym. Jeśli się on przyjmie, ten poprzedni będzie mógł pewnie robić za ciekawy smaczek dla najbardziej ukontentowanych, których mnogości niestety tej kapeli nie wróżę. Od chwili powstania deklarują oni granie metalu technicznego. Gitarzysta Tomasz Krysiak kupił sobie ponoć siedmiostrunowy instrument by móc stroić się nisko, podłapał jak operować paluchami w tzw. orientalnych skalach (akustyczny wstęp do ?United States of Armageddon?, ?Ten Commandments of Terror?) i myśli, że TORTURE OF HYPOCRISY z miejsca zabrzmi dzięki temu jak np. NEVER czy CORONER. Nic z tego. Bardzo sterylna miejscami perkusja Rafała Sykuły rzeczywiście zgrywa się z co poniektórymi riffami w sposób charakterystyczny dla pewnych współczesnych nazw wykonujących jakąś odmianę technicznie wyprofilowanego metalu z thrashowym zacięciem jak przykładowo ARCH ENEMY czy VIRGIN SNATCH. To, że gitarowa robota brzmi niekiedy nisko (trzeba przyznać że w takim choćby ?Wake Up In the Grave? dokładnie tak jest), perkusista chciałby grać jak Pete Sandoval na ?Gateways To Annihilation? MORBID ANGEL czy Kerim Lechner na ostatnim DECAPITATED, czy wreszcie to, że stać ich na pewne rozwiązania urozmaicające główne podpunkty realizowanego przez nich programu - nawet gdyby było takie założenie - nie odwraca uwagi od faktu, że muzyka tego zespołu to taka współczesna odbitka klasycznych dokonań SLAYER. Gdyby jeszcze autorów ?Seasons In the Abyss? traktowali z należnym szacunkiem czy najzwyczajniej w świecie podrabiali z wyczuciem nie byłoby sprawy, ale indywidualnego życia w tych kilkunastu utworach niestety nie ma. Mega, naprawdę: ultra sztampowe riffy i aranże, jakimi każdy szanujący się fan thrash metalu zwymiotował co najmniej sześćset sześćdziesiąt sześć razy w życiu są daniem głównym podczas wieczerzy z TORTURE OF HYPOCRISY i mimo, że tej płyty o powiedzmy nienagannej produkcji czy wykonaniu, posłuchałem sobie nie raz i nie dwa, nie jestem w stanie wymienić choćby jednego utworu, który zostałby mi w głowie i spełnił tam swoją rolę. Może tu, może tam ktoś walnie jakimś drobnym smaczkiem, takim jak np. instrumentalne przerywniki lub też klawiszowe wyciszenie z nieco ?orientalną? pracą gitary w ?Crucified Truth?, ale schemat przejścia z masywnego zwolnienia do podbitej szybciej pracującą perkusją solówki, którą otwiera ten charakterystyczny arayowy okrzyk, jaki słyszeliśmy już miliony razy w życiu mówi sam za siebie. Jednostajność tych kawałków jest naprawdę zjawiskowa i tylko dlatego, że mam dziś dobry dzień dorzucę im punkcik do noty. Bo momentami, naprawdę momentami (weźmy początek ?Eyes of Deviation?) mam wrażenie, że coś z tego mogło być, ale w ogólnym rozrachunku ?Random Augmentation? jest materiałem czysto odtwórczym.
 

ocena:  2/ 10

www.facebook.com/tortureofhypocrisy/info


tortureofhypocrisy.bandpage.com


www.reverbnation.com/tortureofhypocrisy


autor: Kępol



<<<---powrót