| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

USURPRESS / BENT SEA

"Usurpress / Bent Sea"

Selfmadegod Records (Split-CD 2013) 

Mimo, że to split pozwoliłem sobie wystawić obu materiałom jedną notę, gdyż w moim prywatnym mniemaniu zasługują one na tę samą ocenę. Na pierwszy ogień nasz krajowy Selfmadegod Records wrzuca trzy nowe wyziewy szwedzkiego USURPRESS - zespołu którego dokonania utrzymują najwyraźniej sinusoidalny poziom, gdyż o ile na debiutanckiej epce pt. "In Permanent Twilight" brzmieli przyzwoicie, na długograju "Trenches of the Netherworld" jakby troszkę mniej, a teraz znów dobijają do pułapu tego pierwszego. "Eternity Denies History" to typowy, instrumentalny, deathmetalowy rozkręcacz z wyjącymi leadami, jakich przykładowy IMMOLATION naprodukował już na swoich płytach całkiem sporo i które często wykorzystywane są w charakterze koncertowych introdukcji. Po nim rusza prawdziwy, charakterystyczny dla grupy d-beatowo-deathowy wałek pod tytułem "A Tidal Wave of Fire". Trwa on dobre siedem minut z okładem, a w jego zwolnieniu ansambl z Uppsali zapuszcza się w rejony surowego prog/doom metalu. Brzmi kuriozalnie? Myślę, że USURPRESS zaskoczy nas jeszcze nie raz umiejętnie skanalizowanym w obrębie undergroundowej estetyki szaleństwem, bo ten kawałek dobrze pokazuje, że na coś takiego niewątpliwie ich stać. Podobne kontrasty między deathową łupankologią a doomowymi zwolnieniami mieliśmy choćby na albumach ASPHYX, ale USURPRESS kryje podskórną tendencję do pozornie tylko oldschoolowego grania, bo eksperymentować w jego ramach lubi.
BENT SEA to nie wiem już nawet który z kolei projekt, w jaki zaangażowany jest Shane Embury, basista NAPALM DEATH, a to samo rzec można przecież o Dirku Verbeurenie (THE PROJECT HATE MCMXCIX, ABORTED, SOILWORK), który nie tylko wziął tu w swoje ręce perkusyjne pałeczki, ale i przyjął na klatę gitarowy gryf. Wokal przypadł w udziale gardłowemu ABORTED - Svenowi De Caluwe, a rezultat jest tu w pełni przewidywalny, czyli - zawodowa robocizna, ale po takich nazwiskach spodziewać się można jednak czegoś więcej. Temu, co masakruje tu bębenki słuchowe najbliżej chyba do "Sounds of the Animal Kingdom" BRUTAL TRUTH. Mamy więc ultraszybkie granie, lekko zapiaszczone, matowe brzmienie wioseł, rozpięty między growlingiem a darciem w piekło głosy wokal i masę perkusyjnej agresji, nad którą utracono częściowo kontrolę, bo Dirk naprawdę się tu nie oszczędza i gra tak, jakby za sekundę pogubić miał pałeczki. "I Am Become Lust" dobrze pokazuje na co ich stać, gdyż supergrupa aplikuje tu zarówno nieobliczalnie urywane w trakcie wykonania dysonanse, jak i zupełne zwolnienia, niczym z krążków INCANTATION. BENT SEA  potrafi grać w sposób całkiem urozmaicony, co słychać np. w "Animalist", którego pierwsza część lekko podryguje w punk rockowych niemal pląsach, a druga prezentuje proszę państwa regularną, ołowianą masakrę w tempie błyskawicznym. Myślę, że można generalnie uznać to wydawnictwo za udane. Dwie kapele prezentujące zupełnie różny rodzaj ciężkiego grania, dostarczyły na jego potrzebę rasowy kawałek undergroundowej, choć całkiem ciekawie sprofilowanej młócki.
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/Usurpress


www.bentsea.com/


www.selfmadegod.com


www.facebook.com/selfmadegod


www.soundcloud.com/selfmadegodrecords


www.youtube.com/user/SelfmadegodRecords


autor: Kępol



<<<---powrót