| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VERMINOUS

?Impious Sacrilege?

Xtreem Music & MDD (CD 2003 - 2014) 

Niektórzy przy okazji takich wydawnictw lub zespołów nadużywają słów ?kultowy? czy ?legendarny?, ale nie da się ukryć, że VERMINOUS na początku nowego tysiąclecia był jedną z nielicznych ekip, które pokazywały, że w epoce kryzysu death metalu można dalej nagrywać interesujące rzeczy w tym gatunku. Mocnym atutem szwedzkiego bandu było to, że nawiązując do klasyków umieli na ?Impious Sacrilege? przekazać tę właściwą stronę medalu i zrobić to po swojemu. Kawałki z tego albumu odnoszą się do prostolinijnego deciora, który odnosi się do wczesnych nagrań ze szwedzkiej sceny, czyli GROTESQUE, NIHILIST, TREBLINKA i CARNAGE, jak również do tego, co oferowali Amerykanie z AUTOPSY, SADISTIC INTENT czy choćby MANTAS (pre-DEATH). Tu jeszcze słychać, że death metal ewoluował w swoich początkach w pewnym sensie z bardziej agresywnego thrash metalu, ale wniósł coś więcej, czyli więcej mroku, surowości, ekstremalnej ekspresji i bluźnierczych tekstów, czego najlepszym dowodem jest szaleńcze młócenie na tym krążku, nie pozbawione jednak elementów cięższych lub cholernie szybkich, wręcz nawiązujących do crustu i grindcore?a. Spokojne intro jest jedynie ciszą przed burzą, bowiem ?Spawn of Satan?s Curse? i ?Impious Genocide? pędzą do przodu na złamanie karku i dopiero początkowa faza ?Malevolent Effacement? bije po uszach ciężarem a la AUTOPSY i te skojarzenia przewijają się jeszcze w paru momentach, a o fascynacji ekipą Chrisa Reiferta najlepiej świadczy pierwszy z bonusów, którym jest cover ?Charred Remains? z ?jedynki? tej (jednak użyję tego słowa) legendarnej grupy. Istotne jest też to, że VERMINOUS nie oszczędza się ani przez moment i nawet jeśli zwalnia, to czyni to w sposób dosadny, konkretny i nie przekombinowany. Zwyczajowo jest tak, że jak ktoś nie ma jeszcze wielkich umiejętności, to nadrabia to niezwykłą energią, jednak tutaj to połączenie prymitywistycznego pałera z naturalnością i szczerością da się wysłyszeć i nie przypadkiem wymieniają w opisie jeszcze jedną nazwę, z pozoru nie pasującą do pozostałych, a którą jest NIFELHEIM, bo to, co ci szwedzcy masakratorzy osiągnęli w black/thrash metalu, jest świetnym odnośnikiem wobec VERMINOUS, który to samo zrobili jednym tylko albumem powstałym w pierwszej dekadzie XXI wieku. Czysta, złowroga energia aż wylewa się z ?Impious Sacrilege? i nie bez podstaw można napisać o tym albumie, że to jedna z ważniejszych pozycji, jakie zapoczątkowały dziejący się od kilku ładnych lat kolejny boom na klasyczny death metal, a dodatkowo fani otrzymują tutaj wspomniany już cover AUTOPSY (wcześniej dostępny wyłącznie na winylowej wersji Blood Harvest) i dwa koncertowe wykonania kawałków z tego albumu (?Spawn of Satan?s Curse? i ?Salvation of Extermination?) zarejestrowane 1 września 2012 roku podczas duńskiego Killtown Fest, po powrocie grupy z niebytu spowodowanym kłopotami zdrowotnymi wokalisty i gitarzysty Germaniaca. Reszta jest już historią, ponieważ recenzja powrotnego albumu ?The Unholy Communion? z 2013 roku jest umieszczona w naszym serwisie?  
 

ocena:  8,5/ 10

www.verminous.com


www.myspace.com/verminousdeathmetal


www.facebook.com/hordesofvermin


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót