| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WARFATHER

?Orchestrating the Apocalypse?

Greyhaze Records (CD 2014 ) 

Po skanalizowaniu swojego monumentalnego growlu w nagraniach wyśmienitego debiutu NADER SADEK pod tytułem ?In the Flesh?, Steve Tucker postanowił powołać do życia swój własny, pełnoetatowy szyld. WARFATHER to nazwa nie pozostawiająca najmniejszych złudzeń. Spod takiej bandery nie płynie zazwyczaj bujająca w obłokach dźwiękowa sielanka do tańca, różańca i niedzielnych programów dla całej rodziny i myślę, że były frontman MORBID ANGEL koniec końców sprostał jej merytorycznemu sensowi. Ich debiutancki ?Orchestrating the Apocalypse? nie jest wprawdzie płytą pozbawioną wad, choć owe minusy można - w zależności od punktu widzenia - odczytać jako zalety. Muzyka, którą dostajemy sięgając po tę pozycję opiera się na najbardziej niereformowalnej metodologii grania death metalu z możliwych. Nie ma tu nawet sekundy na niedomówienia. Wciśnięcie ?play? to jak pociągnięcie za cyngiel, odbezpieczenie granatu czy przekręcenie kostki z ?Hellraisera?, bo już pierwsze takty ?XII? to nic innego jak rzeź w morbidowym, czyli całkiem łebskim i zaawansowanym wykonaniu. Nie ma opcji by siedzący tu za zestawem Eric ?Deimos? De Windt dorównał Pete?owi Sandovalowi pod względem feelingu, gdyż zagrać tak ekstremalnie i z takim wyczuciem zarazem to coś, co nie jest udziałem każdego deathmetalowego perkusisty na świecie, choć trzeba przyznać, że gdy rusza wspomniany kawałek nie wiem czy to talerze czy werbel czy centrale dostają od Deimosa najwięcej ciosów, a pozostaje jeszcze i precyzja wykonania, która ciała tu nie daje. Facet porykiwał niegdyś w SEVERE TORTURE czy SINISTER, a po pewnym czasie, na etapie kooperacji z PROSTITUTE DISFIGUREMENT czy DESTROYER 666, przerzucił się na perkusję. Można więc powiedzieć, że scenę muzyki ekstremalnej poznał od przodu i od tyłu [śmiech]. Gitarzysta Armatura kontrastuje na spółkę ze Steve?em (który zaopiekował się drugim wiosłem) typową, morbidowską smołę jazgotliwym piłowaniem, co zbliża styl grania WARFATHER odrobinkę do KRISIUN, wczesnego HATE czy takiego też DEICIDE (?We Are the Wolves?). W dość melodyjnym - choć wciąż w obowiązkowo ?trupi? sposób - ?My Queen Shall Not Be Mourned? czy utworach późniejszych można usłyszeć kobiece partie chóralne wykorzystane tak, jak na ?The Apostasy? BEHEMOTH czy ?Into the Pandemonium? CELTIC FROST, czyli wypuszczając z rękawa pojedyncze frazy w co efektywniejszych momentach. W ?Ageless Merciless? odzywają się NILE?owe wrzaski czy takowa też szkoła współpracy perkusji i gitar, co znajduje swoją konsekwencję w ?Gods And Machines?, więc to, co napisano w informacjach na facebookowym profilu WARFATHER ma uzasadnienie faktyczne. Mimo sprawności technicznej wszystkich zaangażowanych nie uświadczycie na tej płycie łamańców typowych dla genialnego ?Gateways To Annihilation?, a raczej precyzyjnie oddaną, śmierćmetalową agresję w nieco podniosłym tonie. ?Orchestrating the Apocalypse? jest albumem na wskroś solidnym, broniącym starych technik zadawania metalem śmierci, na którym nawet pomniejsze smaczki to klasyczne w obrębie gatunku rozwiązania. W efekcie powyższego jest troszeczkę przewidywalnie, ale większość numerów z tej płyty kontratakuje jak trzeba.
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/pages/WarFather/240931366011521


www.metal-archives.com/bands/Warfather/3540375191


www.facebook.com/pages/Steven-Tucker/153640528038846


www.greyhazerecords.com


www.facebook.com/greyhaz


autor: Kępol



<<<---powrót