| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

WINTER OF SIN

?Violence Reigns Supreme?

Cyclone Empire (CD 2014) 

Holandia wniosła dość sporo do metalu i to przede wszystkim tego ekstremalnego spod znaku death metalu, różnych hybryd tego gatunku z thrash metalem, trochę doomu, blacku itede itepe. Nawet jeśli wiele z tych inicjatyw przeszło już do historii, to część z tych muzyków wciąż aktywnie udziela się tu i ówdzie. Spójrzmy choćby na zasłużone przed kilkunastoma laty GOD DETHRONED, które z czasem nagrywało już mniej przekonujące płyty, aż sczezło na amen, choć wokalista Henri Satler pojawił się niedawno w składzie działającego już od kilkunastu lat WINTER OF SIN. Grupa ta nie zaliczała się dotąd do jakoś szczególnie znaczących i pykała melodyjny black metal, ale wraz z pojawieniem się wspomnianego Satlera oraz bębniarza Michaela van der Plichta, wywodzącego się również z GOD DETHRONED, a także PROSTITUTE DISFIGUREMENT zrobiła woltę ku black/death metalowi - temu z cyklu wściekle szybkich i jednocześnie melodyjnych. Fanów ?Zdetronizowanego Boga? zaskoczy z pewnością, że Henri, mimo upływu lat, wydziera się konkretnie, nie obcy mu blackowy skrzeko-wrzask i konkretnie growluje, co jeszcze bardziej podkreśla radykalną ścieżkę, jaką podąża WINTER OF SIN na ?Violence Reigns Supreme?. Black metalowe rzeźbienie gitarzystów Dirka Bareldsa i Ricardo Geloka nabiera dzięki temu głębszego sensu, a i sami nie ograniczają się jedynie do typowo black metalowych środków, bowiem nie brakuje tutaj death metalowych cięć i skandynawsko brzmiących motywów melodycznych. Jest nawet krótki, akustyczny ?Virus?. Skojarzenia z DARK FUNERAL, MÖRK GRYNING, LORD BELIAL, NECROPHOBIC, NAGLFAR czy im podobnymi nie są więc przypadkowe i w tej sytuacji jedno zdanie należy się też perkusiście, ponieważ van der Plicht użył swojego doświadczenia i jego blasty zdecydowanie podkręcają tempo, ale oprócz tego odpowiednio je urozmaicają swoimi precyzyjnymi uderzeniami w tych nieco wolniejszych momentach. Pierwszy taki przykład mamy w następującym po diabolicznie szybkim ?Astral Death Reign Algorithm? numerze ?Maelstrom?, gdzie jest miejsce i na klawiszowe tła i na cięższe zwolnienie. Czy tak mógłby grać GOD DETHRONED, gdyby trzymał poziom albumów ?The Grand Grimoire? i ?Bloody Blasphemies?. Pewnie tak. W tym momencie można też wspomnieć, że niektóre fragmenty tej płyty przypominają nieco DISSECTION z tych death/black metalowych czasów i z lubością można to odnotować jeśli komuś brakuje tamtych nagrań z ?The Storm of the Light?s Bane?, a w ?Black Ashes? robi się epicko, trochę w stylu BATHORY. Z początku dość sceptycznie odbierałem ten album, ale tak po prawdzie, to ostatnimi czasy niewiele tego typu muzy powstaje na metalowej scenie, a że WINTER OF SIN podeszło dość zawodowo i udacznie do tej materii, to większej części materiału słucha się z dużą przyjemnością. Ciekawych numerów tutaj nie brakuje, choć czasem zdarza się tym muzykom wpadać w pewien schematyzm.
 

ocena:  7,5/ 10

www.winterofsin.com


www.myspace.com/winter_of_sin


winterofsin.bandcamp.com


www.facebook.com/pages/Winter-of-Sin/163619410366144


www.cyclone-empire.com


autor: Diovis



<<<---powrót