| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

YOUDASH

?Hunting Among the Stars?

własna produkcja zespołu (EP 2013) 

Trzy premierowe utwory autorskie plus jeden cover? Niekiedy tyle wystarczy by wszystko było zupełnie jasne. Właśnie siedzę i słucham drugiego, studyjnego mini-albumu rzeszowskiego YOUDASH, czyli wydawnictwa zamykającego ich skromną póki co dyskografię i nie mogę się nadziwić jakim cudem udaje się komuś zaprezentować coś tak świeżego w czasach, gdy teoretycznie jest to prawie niemożliwe. Można? A jakże, ale może po kolei. Punktowanie basu (Matz) zsynchronizowane ze skromną na tym etapie robotą na tzw. talerzu perkusyjnym w pierwszym na ?Hunting Among the Stars? utworze tytułowym w jednej chwili kojarzy się z całkiem podobnym zabiegiem, jakim sakralny niemal dla mnie KAT otworzył najprawdziwszy hymn w swojej dyskografii, czyli ?Diabelski Dom cz. 2?. Jak się później okaże wiele jest na rzeczy, bo wspomniana przeróbka to adaptacja ?Porwanego Obłędem?, choć ?ostrzyć rdzawy nóż? przyjdzie jeszcze czas. Pierwszy z autorskiej trójcy, eponimiczny ?Hunting Among the Stars? pozwala poznać dość dualistyczną naturę twórczą tych muzyków. Upraszczając temat mógłbym napisać, że to, co proponują oni na swoim drugim mini to nic innego jak technical/progowa inkarnacja metalowych wzorców starej szkoły. Totalnie porąbana rytmika, zmieniające się niczym pogoda na Wyspach tempo, precyzyjnie jak jasny czort docięte, zespawane z perkusyjnymi uderzeniami (Buczek) riffy, lekko tech core?owe zagrania, instrumentalne smaczki i wściekły, diaboliczny, dobyty chyba z jelit wokal (Ropa) uwalniają od czasu do czasu pourywane w połowie, deathmetalowe galopady. Subtelne gitarowe tremola (Leń) wymieniają się z tymi oldschoolowo tłustymi. Teksty orbitujące wokół tematyki s-f (co podpowiada już przygotowana przez Marlenę Mosior okładka) nie wyzbywają się wcale agresywnej, metalowej bezpośredniości. Nic tu nie jest do końca określone, nic nie jest oczywiste. Technicznie są mocarzami, ale czym by to było bez wyobraźni, która absolutnie się tu nie obija? Rytm czy tempo nie są, przykładowo, w muzyce YOUDASH wynikającymi z gatunkowych prawideł elementami, a jedynie piłeczkami w ich rękach, jakimi żonglują wedle własnego uznania. Całkiem przyjemne dla ucha, gitarowe i nieco mastodonowe harmonie w ?Deathstar? budują jedynie pozory, bo za chwilę wkroczą do akcji stutonowe riffy, bieganina to w jedną to w drugą stronę gryfu i inteligentnie rozplanowane pod względem instrumentalnym, acz z całą pewnością brutalne, nie patyczkujące się w tańcu wybuchy metalowej agresji. Dać się porwać obłędowi też nie jest trudno, bo jest to chyba najlepszy, typowo metalowy cover jaki kiedykolwiek słyszałem. Coś z półki ?Painkillera? w Schuldinerowskim wydaniu (znów Judasz do nas macha), albo nawet z wyższej. Nie licząc smyczków w przejściu i cofającego trzecią zwrotkę od początku, przerywającego jej odgłosu splunięcia nie cudowali tu oni z niewiadomo czym. Po prostu urwali łeb przy pomocy gitar, perki i wokalu, tyle! Nie wiem jak zabrzmi, a raczej chyba zagrzmi długogrający debiut YOUDASH, ale jeśli ?Hunting Among the Stars? jest - na co mógłby wskazywać charakter wydawnictwa - próbką ich możliwości, czeka nas objawienie na miarę SCEPTIC!
 

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/YoudashOfficial


www.reverbnation.com/youdash


myspace.com/youdash


autor: Kępol



<<<---powrót