| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

YOUTH FORGOTTEN

?Ghost of a Fallen Empire?

własna produkcja zespołu (CD 2014) 

?Ghost of a Fallen Empire? YOUTH FORGOTTEN jest takim amerykańskim produktem, czego oczywiście nie powinno się mylić z przeznaczonymi do czystej konsumpcji rzeczami z kręgu popu, R&B czy rapu. Po prostu słuchając tego albumu mam wrażenie, że muzycy związani ze sceną hardcore czy thrash metalu połączyli swoje siły, by te stylistyki przekazać w takiej mocno typowej postaci gdzieś z ich pogranicza. Z jednej strony mamy tu więc niczym nie poskromioną agresję i szybkie uderzenia, które wywodzą się z nowojorskiego (choć nie tylko) HC, a nawet street punka i takie walnięcie mamy już na początku płyty w postaci trwającego zaledwie minutę i czterdzieści sekund ?Anthem?, a i potem też takich numerów jest parę. Również wokale J.C. Koszewski?ego (czyżby polskie korzenie?) z DEAD EVEN to czysty hardcore z domieszką wku*wionego Toma Arayi z czasów coverowego albumu ?Undisputed Attitude?. Z drugiej strony te punkowo - hardcore?owe elementy są wymieszane z thrash?owymi influencjami, jak to robiły i wciąż robią na przykład SUICIDAL TENDENCIES czy PRO-PAIN, a czasem te Slayer?owskie motywy wychodzą ciut bardziej na pierwszą linię (wstęp do ?The Passion? przecież nawiązuje do początku tytułowca z ?Seasons In the Abyss?, a i motywy w ostatnim na płycie ?End Times? można skojarzyć z pewnymi konkretnymi utworami legendy metalu), a można by tu jeszcze przywołać EXODUS i zespoły, w których udzielali się byli lub obecni muzycy tego bandu (np. GENERATION KILL). Jest jeszcze trzecia strona medalu, gdy YOUTH FORGOTTEN zbliża się do konstruowania nowocześnie brzmiących numerów spod znaku nowoczesnego thrash metalu w stylu MACHINE HEAD czy CHIMAIRY (w składzie zespołu znajdujemy basistę tych ostatnich, Jima LaMarca). Momentami ten pałer rzeczywiście jest zaraźliwy i chwyta niczym najlepsze rzeczy spod znaku HC czy thrashu, ale wkrada się w to pewna niespójność i niekonsekwencja, choć zaskakująco świetnie w swojej rozbudowanej i momentami epickiej formule brzmi YOUTH FORGOTTEN w kończącym materiał, ponad 8-minutowym ?End Times?. Mimo to, często można wyczuć zawodowstwo, a przy tym naturalność bijącą od tych muzyków, a w połączeniu z naprawdę świetnym brzmieniem i czaderstwem dźwięków daje to materiał, którego nie można oceniać jakoś nisko, bo jestem przekonany, że paru fanów znajdzie na całym świecie, nie tylko w USA.    
 

 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/YouthForgotten


soundcloud.com/youth-forgotten


autor: Diovis



<<<---powrót