| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DESECRESY

?Chasmic Transcedence?

Xtreem Music & MDD (CD 2014) 

Niezbyt chętnie skłaniam się ku określeniu takiego, a takiego wykonawcy czy takiej, a nie innej płyty mianem ?kultowego/kultowej?. Pewne zjawiska są jednak na tyle oryginalne, interesujące i intrygujące, że można je określić znaczącymi i w pewien sposób stylotwórczymi. Jeśli ktoś uważa, że death metal ma swoje najlepsze lata za sobą lub odcina kupony od tego, co działo się na początku lat 90-ych, to powinien chwilę się zastanowić. Fińskie DESECRESY nie zastanawia się co prawda nad tym i po prostu gra to, co lubi, a że wychodzi im to nad wyraz świetnie, to wystarczy wspomnieć, że kto wie, czy właśnie trzeci album w ich dyskografii nie wskazuje na to, że kiedyś będą mieli taki status, jak na przykład IMMOLATION, INCANTATION czy BOLT THROWER, bo chociaż już pod szyldem SLUGATHOR Jarno Nurmi (koncertowy basista tego bandu, w DESECRESY wokalista) i Tommi Gronqvist (mózg zespołu i gitarzysta, tu odpowiedzialny za wszystkie dźwięki) tworzyli bardzo ciekawe dźwięki, to jako DESECRESY robią to jeszcze lepiej i nie jest to tylko moje zdanie. Potrafili rozwinąć swoje fascynacje grobowym, mrocznym i niezbyt śpiesznym death metalem w coś swojego i już po pierwszych dźwiękach ?The Ethereal Bane? można rozpoznać, że to właśnie oni. Dźwięki snują się ?po fińsku?, czyli z lekka flegmatycznie, z pozoru tylko operują głównie prostotą, bo ten ich specyficzny groove sprawia, że każdy fan tego typu deciora może zlać się w portki z radości. Nisko strojona gitara, buczący bas, pukająca jakby niedbale perkusja, grobowy wokal i specyficznie melodyczne drugie ?wiosło? razem wzięte dają niesamowity efekt, który tak bardzo kojarzy się z najlepszymi, podziemnymi pozycjami sprzed dwóch dekad i więcej, a słucha się tego świetnie i z ciarami pojawiającymi się na plecach właściwie przez całą płytę. Na ?Chasmic Transcedence? DESECRESY skróciło formy muzyczne i tylko dwa numery z czternastu przekraczają cztery minuty. Wyszło to chyba na dobre materiałowi, gdyż dzięki temu pigułki te wchłania się bez problemu, Nurmi i Gronqvist nie bawią się w nadmierne kombinowanie, a w zamian za to wyciągają z siebie to, co najmroczniejsze, najcięższe i jednocześnie pokręcone jak ?rozmowy z drzewem?. Wątki urywają się czasem trochę zbyt raptownie, ale powracają w innych wariacjach w innych fragmentach ?Chasmic Transcedence?, a takie choróbsko, jak ?Celestial Intoxication? ryje mózgownicę, ale mi to sprawiło niezwykłą przyjemność ;) Takich sympatycznie death?owych momentów jest tutaj właściwie tyle, ile samych utworów, bowiem każdy z nich jest dopracowany i jednocześnie nie zawiera żadnych dodatkowych bzdetów. Chyba że ktoś określi tak różnorodność tempa, które oscyluje od prawie doom/death metalowego walcowania do agresywnych przyśpieszeń, jak w ?Voracious Mass?? Ale nie, nie wierzę w to, bo komukolwiek spodoba się coś, co wyłoniło się pod wpływem takich mistrzów, jak SLUGATHOR, INCANTATION, DEMIGOD, PURTENANCE, ABHORRENCE, ACROSTICHON, GRAVE czy BOLT THROWER, a mimo to jest inne od wyżej wspomnianych, ten będzie wpiekłowzięty tym materiałem. To najlepszy album DESECRESY i prawdziwe cacko ?śmiertelnego rzeźbienia?.    
 

ocena:  9,5/ 10

www.facebook.com/pages/Desecresy/244902242257521


www.myspace.com/desecresy


www.xtreemmusic.com


www.mdd-shop.de


autor: Diovis



<<<---powrót