| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DOOM?S DAY

?Devil?s Eyes?

PRC Music (CD 2014) 

Kanadyjski DOOM?S DAY nie szczypie się z niczym i otwierając swój najnowszy krążek studyjny od razu przechodzi do sedna sprawy. ?The Offering? z miejsca rusza mocarnymi riffami Franka Bretona, potężną grą sekcji rytmicznej (Patrick Gauvin - bas; Dominique Verreault - perkusja), sakralnie, a chyba raczej świętokradczo brzmiącymi klawiszami o barwie organ piszczałkowych, na których wygrywa się w tym utworze temat jawnie nawiązujący do konwencji grozy zarówno w odniesieniu do muzyki filmowej, jak i metalowej. No i mamy jeszcze wokal najwyższego kapłana tej istnej mrocznej kongregacji, podpisującego się pseudonimem Doom, który co prawda nie zakrawa na jakieś większe umiejętności techniczne tegoż, ale z racji profilu gatunkowego DOOM?S DAY nie zawsze poczytuję ową cechę za wadę. Formacja z Quebeku oddaje się muzycznym rytuałom z pogranicza klasycznego heavy metalu o mrocznym czy okultystycznym odcieniu (BLACK SABBATH, MERCYFUL FATE) oraz punka, gdzie wspomnieć można zarówno o klasykach gatunku w rodzaju MISFITS, jak i grupach, w których muzyce tak czy siak spotykały się oba wspomniane światy, takich jak np. VENOM czy DEVIL, który wspomnianą inspirację z Kanadyjczykami uwspólnia. Jeśli ktoś, kto czyta tę recenzję domyśla się, że nad ?Devil?s Eyes? unosi się gęsta doomowo-occult rockowa aura jest już w tym momencie w domu, bo grupie udaje się zamknąć to wszystko w przysłowiowej i całkiem łatwej w aplikowaniu pigułce. W udany sposób lawirują między dynamicznymi, melodyjnymi, acz mistycznie brzmiącymi fragmentami o klawiszowej podszewce, gdzie skojarzenia z YEAR OF THE GOAT czy GHOST są w stu procentach pewne, a tymi, w których idą już oni na całość z epicko-lirycznym klimatem o jakby mniej rock?n?rollowej, a bardziej ponurej barwie, gdzie kłania się ?Cathedral of Lies? czy ?Watery Grave? i gdzie wokal przestaje ?punkować?, a zaczyna właśnie fałszować. Na tym nie kończy się lista odwołań do klasyki, ale nie będę może zdradzał wszystkiego, gdyż nie chcę odbierać prawdziwej frajdy, jaką z przesłuchań tego krążka czerpać mogą fani niereformowalnie oldschoolowego i nienawracalnie mrocznego metalu. ?Devil?s Eyes? to płyta, na której pewne rzeczy można by zrobić lepiej. Z jednej strony album daleki jest zarówno od wykonawczej amatorki, jak i studyjnej polerki, co biorę niewątpliwie in plus, choć z drugiej DOOM?S DAY mógłby położyć większy nacisk na spójność całej płyty, brzmiącej niekiedy bardziej jak zbiorek rzadkich czy wczesnych nagrań niż wydawnictwo do końca przemyślane. Posiadająca przebojowy wręcz potencjał, punkowa petarda ?Crush the Cross? zdecydowanie odstaje od reszty, choć to w zasadzie niewielka rysa.
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/dooms666day/info


www.reverbnation.com/dooms666day


myspace.com/dooms666day


www.prcmusic.com


autor: Kępol



<<<---powrót