| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DRAWERS

?Drawers?

Kaotoxin Records (CD 2014) 

Francuzi mają swoją scenę blackmetalową czy metalcore?ową, czemuż więc mieliby nie grać z kapitalnym skutkiem sludge?u? DRAWERS brzmi niemal jak podręcznikowa kapela z kraju Baracka Obamy, ale to właśnie państwo długich bagietek i żabich udek jest ziemią ich ojczystą, a słowo ?niemal? padło w tym zdaniu nieprzypadkowo, gdyż nie każdy ansambl, jaki w stolicy gatunku pierwsze tchnienie zaczerpnął, potrafi dodać sludge?owemu ołowiowi takich skrzydeł jak oni! Na ich drugim, tytułowym albumie studyjnym kłania się w pas ewidentnie melodyjna szkoła takiego grania i niech mnie kule biją, gęś kopnie i piorun trafi, jeśli okładka ?Niebieskiej Płyty? BARONESS nie wisi oprawiona w ramki w ich sali prób! Nie dość, że każdy jeden wydobyty przez nich dźwięk jest bezpośrednim odwołaniem do stylistyki tej kapitalnej płyty, to weźmy taki np. ?Bleak?, który na trakliście ?Drawers? figuruje pod numerem 4. Dobrze słychać w tym numerze, że temat kulminacyjny ?The Gnashing? z ?Blue Record? często chodził po głowie komuś, kto wykrawał jego kompozycyjny trzon. Można nazwać DRAWERS kopistami, ale ileż pozornie odkrywczych kapel, usilnie próbujących odciąć się od wpływów i udziwnić niemalże każdy aranżacyjny niuans swoich utworów nagrywało słabo przemawiające do odbiorców krążki? Grupa nie poprzestaje poza tym na graniu pod pana Baizley?a i jego ekipę, gdyż o ile wczesne krążki BARONESS - że o ?Yellow & Green? nawet nie wspomnę - cechował spory udział instrumentalnych subtelności i smaczków aranżacyjnych, o tyle DRAWERS upraszczają wszystko do masywnych form, nie zostawiając miejsca np. lekko przesterowanym introsom czy ultra skomplikowanym, progresywnym ewolucjom, choć pewne leady tego typu pojawiają się już w wytaczającym walec ?Once And For All?. Zdarzają się też momenty, gdy gitarzyści wykazują nieco więcej powściągliwości oddając głos koledze od strun grubych, lub gdy zespół ogólnie bawi się co nieco uprawianą przez siebie konwencją tłustego, mięsistego, ale i nie pozbawionego narracyjnej umiejętności sludge?u (?Once And For All?, ?Words?). Ich muzyka ma po prostu bardziej monolityczny, jednorodny charakter nie zawsze pozwalający na to, by spokojnie złapać oddech. Wydaje mi się to być w większości implikacją faktu, iż nagrywając ?Drawers? chłopaki wypięli się na skrupulatne dopieszczanie śladów każdego instrumentu z osobna i nagrali krążek po prostu na setkę. Zdarzają się na nim poza tym takie momenty jak choćby ten z początku ?Mourning? czy końcówki ?Words?, podczas których zastanawiałem się czy nie zaszufladkować czasem ich muzyki jako ?melodyjny blackened sludge metal?. Z nazwy wnioskuję jednak, że w głębokim poważaniu mogą mieć oni kwestię kategoryzacji i chyba tak powinno być, bo zapomnieć się przy tak wyśmienitych numerach jak choćby ?It?s All About Love? raczej nietrudno.
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/drawerskvlt?sk=info


myspace.com/drawerskvlt


www.metal-archives.com/bands/Drawers/3540281504


www.kaotoxin.com


autor: Kępol



<<<---powrót