| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ELECTROCUTION

?Metaphysincarnation?

GoreGoreCords & Aural Music (CD 2014) 

Recenzję wydanego w 2012 roku, dokładnie 19 lat po premierze pierwszego i jedynego albumu ELECTROCUTION - ?Inside the Unreal? zakończyłem słowami, że chodziły słuchy, iż zespół się reaktywuje. Słowo stało się ciałem i w maju 2014 roku ukazał się najnowszy materiał Włochów, który mocno nawiązuje do ?jedynki? sprzed lat, ale dzięki lepszej technice brzmi znacznie lepiej i pokazuje, że po tak długiej przerwie można znaleźć złoty środek między tradycją a współczesnością. Nie oznacza to jednak, że ELECTROCUTION wzbogaciło swoją death metalową muzę o jakiekolwiek modernistyczne stylistyki, bo 11 premierowych kawałków brzmi jak by powstały z 18 czy 19 lat temu. ?Metaphysincarnation? to taki łącznik między ?Considered Dead? GORGUTS, ?Millennium? MONSTROSITY i ?The Ultimate Incantation? VADER a ?Heartwork? CARCASS czy ?Arise? SEPULTURY i tak właśnie odbieram ten materiał, który z jednej strony atakuje morderczymi tempami i typową dla początkowej fazy death metalu pracą gitar, a jednocześnie wkracza w bardziej melodyczne i przy tym techniczne granie, a połączenie to jest zacnej urody. Oczywiście swego czasu zaproszony przez SEPULTURĘ na studyjny odsłuch następców Maxa Cavalery gitarzysta Alex Guadagnoli, wokalista Mick Montaguti (obaj z oryginalnego składu ELECTROCUTION), basista Max Canali i perkusista Vellacifer koła nie odkrywają i praktycznie każdy fragment można by przyłączyć do czegoś, co już powstało dużo wcześniej, ale rzecz w tym, że te elementy zostały poskładane zgrabnie i ciekawie. Jeśli komuś brakuje TAMTEGO grania i lubi death?owe rzeźbienie w stylu lat 1992-1994, to znajdzie na tym krążku wszystko to co potrzeba - rasowy growl, mocarne riffy, melodyczne i pokręcone solówki, konkretną sekcję i trochę akustyczno - odjechanych smaczków. Podobają mi się lekkość i dojrzałość tych numerów i to, jak świetnie wchodzą pod czaszkę. Death metal ceniłem sobie zawsze za pewną taką prostotę, która jednak nie raziła prostactwem i nie była czymś atrakcyjnym dla mas oraz za estetykę, która wykraczała poza zwyczajne pojmowanie rockowej muzyki. I tak też jawi się ?Metaphysincarnation?, które nie ma ambicji zrewolucjonizować metalowej sceny, lecz przy tym nie jest taką sobie zapchajdziurą i produktem chcących za wszelką cenę zaistnieć muzyków z wielkim ego.   
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/Electrocution.band


www.myspace.com/electrocution_death_gore


www.auralrecords.com/goregorecords


autor: Diovis



<<<---powrót