| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ENABLER

?La Fin Absolue du Monde?

Creator Destructor Records & The Compound (CD 2014) 

O tym jak mylące albo niereprezentatywne bywają niepełne materiały w rodzaju epek, splitów czy mini-albumów świadczyć może przykład ENABLER, który na siedmiocalówce wypadł bardzo przeciętnie i kompletnie nieprzekonująco, a na wydanym w tym samym roku (dokładnie to w ubiegłym) mini już zdecydowanie ciekawiej. W związku z tym, że nie udało mi się dotrzeć do ich debiutanckiego pełnograja ?All Hail the Void? odczekałem aż ukaże się kolejny, do którego z dostępem już nie miałem problemu i w okolicach premiery dotarł do mnie, choć jak zawsze posłuchałem go z pewnym opóźnieniem. Tym razem mamy powtórkę, bądź też kontynuację ?Flies?, bo troje muzyków z ENABLER nie bawi się już w sludge?owe męczenie i poszukiwania nie wiadomo czego, a za to łoi konkretnie, miksując w swoich dźwiękach ducha starego death/thrash, death ?n rolla i czystszego gatunkowo thrash metalu, silne punkowe i crustowe elementy, a nawet grindowy czad znany z płyt NAPALM DEATH i pewne lekko progresywne rzeczy. Gitarzysta i wokalista Jeff Lohrber, basistka Amanda Daniels i pełniący od niedawna obowiązki bębniarz Ryan Steigerwald (THE OX KING, RINGWORM) postarali się, aby jak najlepiej zbalansować jazdę do przodu, melodyczne akcenty i zwierzęcą energię i nawet im się to udało, bowiem materiał inspirowany jednym z filmów Johna Carpentera ?Cigarette Burns? nieźle zażera. Kiedy trzeba, to pędzi do przodu, ale po drodze zmienia się nieznacznie i chociaż ENABLER to nie na przykład MASTODON, więc nie spodziewajmy się aż takiego kombinowania, ale za to wszystko brzmi w zwarty i przejrzysty sposób. Sound jest tutaj naturalny, chwilami wręcz organiczny i bardzo dobrze uwypukla pałera, który za sobą niesie te 14 zasadniczo krótkich numerów. Nawet krzykliwe wokale nie przypominają tych, które tak uprzykrzają życie na wielu metalcore?owych płytach. Można by rzec, że amerykańskie trio w końcu znalazło swoje miejsce na scenie i z tymi numerami na koncertach może nieźle mieszać. Podoba mi się też to, że na ekstremalnej muzycznie bazie ENABLER umie zbudować kawałki może czasem do siebie podobne, ale cholernie chwytliwe, w których gdzieś tam odnaleźć można też pewne podobieństwa do zespołów z nieco innego kręgu dźwiękowego i mam tutaj na myśli NEW MODEL ARMY, THE BREEDERS, PIXIES, NIRVANĘ, MELVINS i tego typu rzeczy, ale pamiętajmy, że czad ma w tym przypadku jednak nieco inne podłoże. A takie ?Felony? (nawiasem mówiąc, najdłuższy fragment płyty) jest prawdziwą ozdobą ?La Fin Absolue du Monde? również ze względu na świetny, choć dość oszczędny w środkach motyw w końcówce. Jeśli mówić o czołowych zespołach grających tak zwany crossover, nie powinno się już teraz zapominać o nazwie ENABLER.  
 

ocena:  8,5/ 10

enablerband.com


enablermke.bandcamp.com


enablermke.blogspot.com


www.facebook.com/enablermke


www.thecompoundrecs.com


www.facebook.com/thecompoundrecs


www.earsplitdistro.com


creator-destructor.com


autor: Diovis



<<<---powrót