| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ENTRAPMENT

?Lamentations of the Flesh?

Soulseller Records (CD 2014) 

Można kręcić nosem, że w ostatnich miesiącach czy latach pojawiło się tyle nowych death metalowych nazw, które ani nie odkrywają koła, ani nawet malutkiej Ameryki, tylko wzorują się na najlepszych w tej stylistyce i wręcz nawiązują do tego, co zostało nagrane dwadzieścia lat, a nawet ciut więcej. Na przykład taki ENTRAPMENT w osobie Michela Jonkera wraz z grupą współpracujących z nich kumpli nie ukrywa swojej fascynacji szwedzkim deciorem czy AUTOPSY, a że to wzorce świetne, to można na tej kanwie stworzyć coś co najmniej ciekawego. Tak też się zadziało na debiutanckim ?The Obscurity Within?? z 2012 roku, a opis płyty znajdziecie również w tym dziale naszego serwisu. Właściwie niewiele zmieniło się wraz z drugim pełnograjem ?Lamentations of the Flesh?, który dalej brnie w ?szwedzko - europejsko - grobowe? klimaty, z tym, że mam wrażenie, iż jest jeszcze lepiej niż poprzednio. Prosty, wolny i horrorystyczny wstęp do ?Perpetual Impudence? zapowiada grooviasty, pędzący do przodu kawałek, który nawiązuje do wczesnych lat szwedzkiego imperium DM, a przy tym pokazuje, że także death ?n rollowa nonszalancja nie jest obca Holendrom. Dalsze fragmenty płyty też pokazują, że ENTRAPMENT w takim graniu czuje się jak ryba w wodzie i choć garściami czerpią, a to z CARNAGE, a to z AUTOPSY, a to z ENTOMBED z epoki ?Clandestine? czy nawet ?Wolverine Blues?, a nawet ocierają się o stare, dobre POSSESSED, to wchodzi to gładko i bez problemów pod czaszkę. Czyż solo z numeru tytułowego, które bez skrupułów bierze rozmach i ciągnie się dłużej niż przez chwilę, nie podnosi ciśnienia i nie sprawia, że serducho bije mocniej? Albo weźmy pod lupę następny kawałek na płycie o tytule ?Unearthly Cries?, który do połowy operuje wolnym tempem, ale dzieje się tam naprawdę dużo, a później jest ten charakterystyczny dla AUTOPSY groove. Nieśpieszne tempo dominuje również w ?Seditious Dreamers? i cofamy się aż do przełomu lat 80-ych i 90-ych, gdy takie brzmienia raczkowały na death metalowej scenie. Zresztą w ogóle mam takie wrażenie, że ENTRAPMENT tym razem poszedł jeszcze odważniej, inkorporując pewne heavy metalowe elementy w kilku momentach, a śmiem nawet twierdzić, że pewne motywy wzięły się z podsłuchiwania starych hard rockowych płyt, choć jest to oczywiście mocno podbite ?śmiertelnym? brzmieniem. Kiedyś już nota bene twierdziłem, że na przykład AUTOPSY to taka death?owa odpowiedź na BLACK SABBATH, choć parę osób popukało się pewnie po tej mojej opinii w czoło, a teraz z pewnością to odszczekują po cichu. Dlatego co do ENTRAPMENT pewnie i ja trochę z początku byłem uprzedzony, ale druga pełna płyta ukazuje symptomy rozwojowe i znowu przestaję się obawiać o przyszłość takiej muzy, jaką tworzą oni, jak i im podobni.
 

ocena:  7,5/ 10

www.myspace.com/entrapmentdeathmetal


entrapment2.bandcamp.com


www.reverbnation.com/entrapmentdeathmetal


www.soulsellerrecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót