| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

FALLUJAH

?The Flesh Prevails?

Unique Leader Records (CD 2014) 

Tak właściwie to czekałem na taki zespół. A co najmniej oczekiwałem, że się w końcu pojawi. Mariażu death metalu i post-metalu było bliskie wiele kapel, ale na taką skalę, w jakiej ujawnia to FALLUJAH nikt sobie dotąd nie pozwolił. Chyba że o czymś nie wiem, jednak nie sądzę, by ktoś tak silnie i trwale sczepił ze sobą te dwie stylistyki, zahaczając jeszcze o formułę deathcore?a i - nade wszystko - odłamu technicznego fusion death metalu. Po pierwszych minutach mojego obcowania z ?The Flesh Prevails? pomyślałem sobie, że tak mogłoby chwilami brzmieć TIDES FROM NEBULA, gdyby do zespołu dołączył death?owy wokalista i panowie pozwoliliby sobie na jeszcze ciut większe zbrutalizowanie tworzonych przez siebie dźwięków, ale jednocześnie odpływali też w stronę CYNIC, ATHEIST i PESTILENCE z okresu ?Spheres?. FALLUJAH jest więc pewnym prekursorem, ale z kolei bez tych największych i najważniejszych dla mniej lub więcej pokręconego death metalu i post-metalu nie byłoby ich na scenie. Stało się to z korzyścią dla wszystkich, choć ci najbardziej zatwardziali w zamykaniu się na jeden gatunek będą teraz ze zgryzoty obgryzać paznokcie lub bluzgać na forach internetowych. Dość jednak o skutkach ubocznych, bo drugi album amerykańskiej formacji jest godny opisu i teraz on w końcu nastąpi. Jako rzekłem, tak też już od pierwszych dźwięków ?Starlit Path? słychać, że przestrzenne granie z przeróżnymi gitarowymi efektami nie jest obce tym Kalifornijczykom z San Francisco, jednak przyłoić również potrafią. Zwłaszcza gitarowe growle i dynamiczne momenty pokazują, że nie będzie miękko i sympatycznie. Wydawać by się mogło, że od czwartego w kolejności numeru (swoją drogą tytułowego) na płycie muzycy pójdą zdecydowanie w stronę cynicowego grania z post-rockowym klimatem, bo przez chwilę słychać takie trochę crimsonowskie ?soundscapes? i anielski, żeński głos gościnnie występującej Roniit Alkayam, ale z czasem wszystko wraca do wcześniejszej ?normy? i nawet jeśli kolejne fragmenty tego albumu też są mocno nasycone wachlarzem gitarowych efektów, które momentami przypominają brzmieniowo klawisze lub syntezatory gitarowe, to FALLUJAH nie zapomina, że u podłoża ich muzyki jest także bardziej zbrutalizowany death metal, a doskonałym przykładem współgrania tych pozornie odmiennych elementów w układance są kawałki ?Levitation? i ?Sapphire?, rozdzielone nieco spokojniejszym ?Alone With You? i ukazującym dźwiękowy potencjał muzyków, instrumentalnym ?Allure?. W osobnych kategoriach należy wspomnieć o zamykającym materiał, technical death metalowym ?Chemical Cave?. Warto przy okazji wspomnieć o wyrazistej i pełnej technicznych smaczków grze basisty Roba Moreya oraz odpowiednio rozłożonych akcentach przez perkusistę Andrew Bairda, bo to, że umiejętności obu gitarzystów, czyli Scotta Carstairsa i bardzo świeżego w składzie Briana Jamesa są nie do podważenia. Tym bardziej, że aby doszukać się wszystkich detali ich gry potrzeba nie dwóch, a więcej przesłuchań. Już samo to świadczy, że to album z tych, co podobają się od samego początku, lecz potrzeba więcej czasu na docenienie całości i delektowanie się bliskim doskonałości materiałem.      
 

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/fallujahofficial


www.myspace.com/fallujahbayarea


fallujah.bandcamp.com


uniqueleader.com


autor: Diovis



<<<---powrót