| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

HARK

?Crystalline?

Season Of Mist Records (CD 2014) 

Odnoszę wrażenie, że współczesne sludge?owo-stonerowe walcowanie to raczej domena Amerykanów niż jakiejkolwiek innej nacji. Większość rzeczywiście znaczących, szerzej docenionych czy po prostu biegłych w owej sztuce ansambli pochodzi właśnie ze Stanów, robiąc za niezrównaną inspirację dla tamtejszej sceny czy podziemia. HARK jest jednak zespołem brytyjskim i podobnie jak szwedzcy mistrzowie przeróżnych odmian takiego grania z CULT OF LUNA, THE DEADISTS czy NO HAWAII w pierwszym szeregu, bardzo mocno depczą nazwom zza Oceanu po piętach. Zespół zrodził się ze szczątków TAINT - poprzedniego projektu frontmana, Jimboba Isaaca, który tak tam, jak i tu wytacza z kolumn swój z wolna sunący, acz eksplodujący przyspieszeniami o znacznie bardziej skomplikowanych, instrumentalnych strukturach, masywny sludge metal. Utwory bujają się czasem w duchu psychodelicznego stonera, co słychać choćby w takim ?Breathe And Run?, w którym gitary co jakiś czas puszczane są przez zniekształcający efekt. Isaac często sięga po przeróżne techniki wiosłowania, wystarczy posłuchać wyindywidualizowanego riffu z drugiej minuty ?Hounded By Callous Decree?. Zdaje się, że granie w HARK oparte jest o to, co robiły MASTODON bądź też BARONESS, lecz zamiast rzucać przebojowymi refrenami czy zupełnie puszczać wodze progresywnej fantazji, autorzy ?Crystalline? wolą rzeźbić w ciut bardziej oldschoolowym, sludge/stonerowym transie, jakby jednakowo wiele wspólnego mieli np. z CROWBAR, ELECTRIC WIZARD czy TOMBSTONES. Zwrotkowo-refrenowe konstrukcje nie rzucają się w uszy tak wyraźnie jak na ostatniej płycie wspomnianego BARONESS na przykład. HARK wolą zamiast tego sączyć może ciut mniej dostępne, ale zdecydowanie przepyszne riffy, uzupełnione o mocny, dudniący bas, efekty, z którymi Jimbob nie przesadza, luźno pracującą perkusję i klasyczny tak w sumie dla stylistyki wokal. Płytę zamyka wytłuszczony w notce informacyjnej przez wydawcę, z uwagi na gościnne partie wokalne Neila Fallona z CLUTCH, ?Clear Light of??, lecz to również świetny przykład tego jak fantastyczne rzeczy mogą niekiedy wyłonić się z płynącego spokojnym strumieniem świadomości, sludge?owo-stonerowego tripu, jeśli wiecie co mam na myśli. Słuchałem ostatnio nowości z katalogów grup zaliczanych do kanonu grania. Każdy zwolennik tego typu klimatów świetnie wie o które nazwy chodzi, więc nie ma ich tu nawet sensu wypisywać. Meritum jest natomiast takie, że HARK, ze swoim ?Crystalline? pod pachą, nawet przed nimi nie ma się czego wstydzić. Na koniec wspomnę może o okładce, która pięknie koresponduje ze stylem frontmana BARONESS - Johna Baizleya - prawdziwego dostawcy frontów dla sludge?owych pozycji za Oceanem, ale w której doskonale odbija się również ręka będącego autorem Jimboba.
 

 

ocena:  8,5/ 10

harkofficial.bandcamp.com


www.facebook.com/Harkband


www.harkband.com


instagram.com/harkband


www.season-of-mist.com


autor: Kępol



<<<---powrót