| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MOTORFIRE

?Rising Fire?

Metal Tank Records (CD 2014) 

Zadebiutowali i zaraz potem się rozpadli. Tak można pokrótce napisać o zdarzeniach w obozie ponoć dobrze zapowiadającego się słoweńskiego MOTORFIRE. Wcześniej wypuścili demo i dwa single, a jeden z kawałków pojawił się nawet na niemieckiej kompilacji ?Steel Held High?. Album ?Rising Fire? jest więc swoistym epitafium i podsumowaniem działalności tego bandu, który - nie da się ukryć - odkrył dla siebie na nowo muzykę heavy metalową z lat 80-ych, rozkwitającą na płytach IRON MAIDEN czy HELLOWEEN z czasów, gdy muzyków MOTORFIRE zapewne nie było jeszcze na świecie. Momentami cofają się nawet do końcówki lat 70-ych, gdy hard rock w swojej archetypowej postaci powoli zostawiał miejsce dla takich grup, jak JUDAS PRIEST czy DEF LEPPARD. Już gitarowy motyw w tytułowej introdukcji wskazuje, że Słoweńcy przede wszystkim lubują się w takich środkach melodycznych, jakie tworzyły przed trzema dekadami różne duety gitarzystów z obecnie już legendarnych kapel. Potwierdza to już pierwszy właściwy numer na płycie - ?Burnout?, który łączy w sobie energię nagrań Ironów, melodykę i parcie do przodu HELLOWEEN i pewne takie sofciarskie podejście do heavy metalowego tworzywa, co objawia się na przykład w dość banalnych liniach melodycznych wokali. Na szczęście utwory z tej płyty nie zbliżają się na niebezpieczną odległość do glam metalu z przełomu lat 80-ych i 90-ych, czego obawiałem się po niektórych partiach wokalnych i gitarowych popisach. Więcej tutaj jednak mimo wszystko takiego pre-power metalowego grania, klasycznie metalowego żaru oraz klimatu dziewiątej dekady poprzedniego stulecia, które - nie ukrywajmy - było okresem największego rozkwitu heavy metalu. Młodzieńczą buńczuczność tamtej epoki i próbę przywrócenia tego, co było magnesem dla milionów fanów (łącznie z brzmieniem, które faktycznie przypomina to sprzed około 30 lat) przynosi właśnie ten materiał, ale chwilami to kalkowanie pomysłów sprzed trzech dekad i dość dosłowne cytowanie pewnych kawałków wraz z tym softowo-amerykańskim, nieco zbyt przygładzonym podejściem do grania okazują się słabym punktem MOTORFIRE. Tak jak jednak wspomniałem, nieźle słucha się (przynajmniej momentami) takiego żarliwego i energetycznego spojrzenia na stareńką, ale wciąż jarą muzę, choć mam wrażenie, że młodziaki ze Słowenii liczyli, że wraz z tym przybywać będą do nich, jak w dawnych czasach, tabuny panienek, które będą wzdychać do podobizn muzyków na plakatach lub skacząc pod sceną na ich koncertach. Przeliczyli się, niestety?     
 

ocena:  6/ 10

www.facebook.com/motorfire


www.metaltankrecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót