| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NARBELETH

?A Hatred Manifesto?

Folter Records (CD 2014) 

Drakkar musi czuć się odosobniony na swojej wyspie Kubie ze swoimi black metalowymi poglądami i przekonaniami i wcale w moich słowach nie wyczujecie sarkazmu czy ironii. To miejsce na planecie rzeczywiście odczuło, tak jak na przykład wiele muzułmańskich krajów w Afryce czy Azji lub południowoamerykańskich państw dyktaturę panujących tam kacyków czy innych przywódców. Do dziś nikt nie wie, czy rodzina Castro żyje na Kubie w komplecie, a kto nie poddał się władzy Fidela czy jego młodszego brata, ten uciekł do Stanów i tam stara się ułożyć życie w cywilizowany sposób. Najwidoczniej jednak imć Drakkar pozostał u siebie i od paru lat, pewnie dzięki internetowi, dzięki któremu wyrwał się z oków dyktatury, funkcjonuje pod szyldem NARBELETH i nawet zaczyna sobie coraz lepiej radzić, bo usłyszał o nim Jorg z niemieckiego Folter Records i postanowił przekazać światu drugi album black metalowego buntownika pt. ?A Hatred Manifesto?. W tym momencie pracę mogło by mieć kilku zainteresowanych psychologów czy socjologów, bowiem podstawy do takiego manifestu po stronie Drakkara nie są spowodowane dobrobytem czy nadmiarem wolnego czasu, jak to bywa czasem w krajach zdecydowanie bardziej cywilizowanych czy ?normalnych?, ale faktyczną frustracją. I wiadomo już, że ?Total Isolation?, która otwiera album kubańskiego rebelianta, nie jest tylko pustą formułką, a rzeczywistym oddaniem samopoczucia każdego wrażliwego przez swoją inność człowieka w kraju skażonym totalitaryzmem. A że NARBELETH sięga po język wściekłego, drapieżnego, bezkompromisowego i brutalnego black metalu w norweskim stylu? Ktokolwiek wymyśli coś nowego w tej formule - powinien dostać miejsce w Black Metal Hall Of Fame? ;) Zacznijmy więc od końca, czyli coveru ?Nyx? URGEHAL, który umiejscawia kubański one-man band gdzieś obok podobnie nienawistnych kapel, a kilka już wcześniej w katalogu Folter Records miało: LUGUBRE, SVARTSYN, SAMMATH. I właśnie w tę stronę, oczywiście poza oczywista ?norweskością? idą tropy ?A Hatred Manifesto?, bo tutaj też mamy zagęszczony, potężny i zdecydowanie szybki black metal bez zbędnych ozdobników, długich introdukcji i klawiszowych wtrętów, choć nie pozbawiony lekko depresyjnych i melodyjnych akcentów, a w ?Land of the Heathen? mocno nawiązuje do epickości BATHORY. Brzmienie jest też w sam raz - mocne, w miarę czytelne i naturalne. A przesłanie tekstów jest już wiadome po lekturze niektórych tytułów: ?Breathing a Wind of Hatred?, ?Fuck Off!?, ?Nihilistic Propaganda?? Maniacy BM powinni dołączyć do swojej kolekcji tę pozycję.     
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/Pages/Narbeleth


www.folter666.de


autor: Diovis



<<<---powrót