| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NOCTURNAL BREED

?Napalm Nights?

Agonia Records (CD 2014) 

Ta formacja miała swoją szansę het, het lat temu. Sam swego czasu katowałem w swoim odtwarzaczu kasetę z materiałem ?No Retreat? No Surrender? i choć nie odświeżałem jej przez bardzo długi czas, to zrobiła na mnie wówczas nienajgorsze wrażenie. NOCTURNAL BREED w owym czasie ?jechało? dość mocno na tym, że muzycy pochodzili między innymi z DIMMU BORGIR, SATYRICON, GEHENNA i AETERNUS, a to były i w co najmniej dwóch przypadkach nadal są znaczące nazwy na metalowej scenie i do tego wpasowało się w trend na granie starego, europejskiego thrash metalu z blackowym zacięciem. Takie retro-granie z sukcesem ciągnie do dziś chyba tylko także norweska kapela AURA NOIR, a reszta poznikała na dobre lub tak, jak NOCTURNAL BREED - nagrywa bardzo rzadko. Dość powiedzieć, że poprzedni album, ?Fields of Rot?, ukazał się w 2007 roku i w tak zwanym międzyczasie skład znowu się trochę przemeblował. Ze starego pozostali lub powrócili: S.A. Destroyer (bas, wokal), Axeman I. Maztor (gitara) i Tex Terror (bębny, wokal), a nowy w zespole jest V. Fineideath (gitara). Jak więc prezentuje się ten norweski band w tym roku (materiał, o dziwo, był nagrany w 2012 i 2013 roku, znak to więc, że zainteresowanie wydawców było marne?)? Przede wszystkim nie oczekujmy, że dostaniemy krótkie i bardzo szybkie strzały, jak z ?Endless Pain? KREATOR, ?Obssessed By Cruelty? SODOM czy ?Eternal Devastation? DESTRUCTION. Na ?Napalm Nights? najkrótszy numer trwa cztery minuty i 24 sekundy, zaś najdłuższy? jeszcze będzie o nim mowa nieco później. Oczywiście, norweska ekipa nadal z uporem trzyma się diabolicznie brzmiącego thrash metalu z takim z lekka venomowsko - motorheadowskim zacięciem, ale o dziwo w otwierającym materiał numerze ?The Devil Swept the Ruins? rozpędza się na krótko, za to jest trochę thrash i black ?n rollowego grania w nieśpiesznym tempie, a pod koniec robi się nawet melodyjnie i nieco sentymentalnie. Vintage?owe, heavy metalowe elementy pojawiają się tutaj zresztą stosunkowo często i jeśli odnajdywać na tej płycie pewne podobieństwa, to nasuwa się na myśl wolta, jaką zrobił na swoich kilku ostatnich wydawnictwach DARKTHRONE i widać na tyle było to bliskie Nocturno Culto z tej legendarnej formacji, że zaśpiewał gościnnie w chórkach w kilku numerach na tym albumie, a w zamykającym całość i najbliższym black metalowej tradycji ?Kriegshisser (D.N.K.)? jest nawet wiodącym wokalistą. Mam jednak wrażenie, że to całe mieszanie w ramach ?Napalm Nights? jest zdecydowanie zbyt przekombinowane, jak by muzycy chcieli dowieść, że dojrzeli do tego, by nie ograniczać się jedynie do powielania swoich mistrzów. Dlatego mimo wszystkich tych zmian stylistycznych, wędrowania po różnych gatunkach oraz brzmieniach z przeszłości i różnych stylowych ozdobników w postaci wystrzałów armatnich, odgłosów strzelaniny czy dźwięku dzwonów wiele kawałków jest zbyt długich i mało spójnych, a wiedzie w tym prym tytułowy numer, który trwa blisko 13 minut. Ale i pozostałe też wloką się niemiłosiernie, a do tego niektórym zwyczajnie brakuje pałera (np. ?Cursed Beyond Recognition?). NOCTURNAL BREED obiecuje wiele takimi tytułami, jak ?Speedkrieg?, ?The Bitch of Buchenwald?, ?Thrashiac? czy ?Under the Whip?, a potem okazuje się, że wiele z nich nie oddaje zupełnie swoich szyldów, proponując mało energetyczne dźwięki, choć akurat ?The Bitch of Buchenwald? czy ?Thrashiac?, przynajmniej fragmentarycznie prezentują się całkiem nieźle. Gdy jednak mam ocenić całe ?Napalm Nights?, to niewiele dobrego mogę na ten temat napisać. Nie oczekiwałem może młodzieńczej eksplozji pomysłów i niezwykłego wigoru, bo to już nie nastolatki, ale nie ma co ukrywać, że muzycy NOCTURNAL BREED poniekąd przez te lata zdziadzieli i sflaczeli?     
 

 

ocena:  5/ 10

www.facebook.com/pages/Nocturnal-Breed-OFFICIAL/250907411181


www.agoniarecords.com


autor: Diovis



<<<---powrót