| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

PSYCHO

?Chainsaw Priest?

Selfmadegod Records (CD 2014) 

Dla paru osób PSYCHO jest równie ważnym zespołem, jak na przykład - alfabetycznie rzecz ujmując -  AGATHOCLES, AMEBIX, ANAL CUNT czy BLOOD, ale nie każdy wie, że pierwsza inkarnacja tego pochodzącego z amerykańskiego Bostonu zespołu ruszyła w 1981 roku. Podzielę się z Wami odczuciem, że sam jestem w szoku i choć w owym czasie już słuchałem bardzo świadomie muzyki, to nie miałem pojęcia przez kolejną dekadę, że taka ekipa funkcjonuje gdzieś tam i nawet uzbierała sporo fanów. Zaczynali od punka i pewnie w Rozgłośni Harcerskiej (tak, było kiedyś coś takiego w polskim radiu i można tam było usłyszeć swego czasu dużo ekstremalnej muzy spod znaku punk, HC, grind czy metal dzięki legendarnemu Tomkowi ?Ryłkołakowi? Ryłko) miałem okazję usłyszeć ich dźwięki, ale dopiero przy okazji ukazania się w naszej, krajowej Selfmadegod Records kompilacji ?The Grind Years? w 2010 roku udało mi się pokojarzyć pewne fakty. Dalej jednak tkwiłem w nieświadomości, że PSYCHO już wtedy powróciło po przerwie w latach 1996-2008 i kilka lat później przygotuje swój czwarty pełny album, bo różnych epek, splitów etc., które wypuścili do tej pory nie da się zliczyć. Duma więc pewnie rozpiera Karola z Selfmadegod, że to jego firma stoi za ?Chainsaw Priest?, który to materiał chyba trochę dla zmyłki straszy kolorową, kreskówkową okładką ukazującą tytułowego ?bohatera?. Bo muzyka, owszem, jest barwna i nie spodziewajcie się po niej wyłącznie grindowego nak**wu, ponieważ PSYCHO to doświadczeni zawodnicy, którzy jadali z niejednego pieca i wielu współczesnych grindowców mogą zjeść już na początek dnia, ale przede wszystkim stoi za tymi dźwiękami prostota pierwotnego punka, hardcore?a i pre-grindcore?a, a to oznacza, że aby dobrnąć do końca trochę trzeba ?siedzieć? w takiej muzie, począwszy od punkowej eksplozji pod koniec lat 70-ych, poprzez rozwijającą się mocno w latach 80-ych scenę HC i zmetalizowane rzeczy z lat 90-ych. PSYCHO nie wzorował się przecież na NAPALM DEATH, BRUTAL TRUTH, DOOM czy EXTREME NOISE TERROR i raczej oddawał ducha anarchistycznych czasów, gdy w Wielkiej Brytanii królowały SEX PISTOLS, THE EXPLOITED i CRASS, a za Wielką Wodą rządziło DEAD KENNEDYS i to słychać na ?Chainsaw Priest?. Wiele z tych kawałków ma tego punkowego, bezkompromisowego kopa, ale nie brakuje tu hardcore?owego naparzania, grindowego młócenia, street punkowej złości, a nawet Motorhead?owego bujania. Właściwie można by rzec, że początek płyty jest dość zaskakujący, bo grindu, jakiego oczekiwałem, jest tutaj jakby najmniej, ale mimo to jest ciekawie i bez zbędnego kombinowania. Punkowy czad dominuje na przykład w ?Antichrist Hammer?, ?Force My Will?, numerze tytułowym i przede wszystkim w umieszczonym na samym końcu coverze ?Won?t You? PLASMATICS, nieco wolniej i ciężej jest w prawie że Celticowym ?Hep-C?, a gdzie tylko się da, pojawiają się chaotyczne solówki gitarowe. Oczywiście ?Chainsaw Priest? to pozycja nade wszystko dla wytrawnych fanów takiej, a nie innej jazdy do przodu.     
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/psychoboston


www.facebook.com/charlieinfection


www.selfmadegod.com


selfmadegod.bandcamp.com


www.facebook.com/selfmadegod


autor: Diovis



<<<---powrót