| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RINGWORM

?Hammer of the Witch?

Relapse Records (CD 2014) 

Fani ?mrocznej? twórczości muzycznej zostali w tym roku zaproszeni do wyjątkowo suto zastawionego stołu, a kolejnym tłustym kąskiem po jaki można w tym momencie sięgnąć jest niewątpliwie najnowszy krążek amerykańskiego RINGWORM. Jeśli nie znaliście wcześniej tej zacnej ekipy z Cleveland, to niech nie zmyli Was zupełnie nie oddająca klimatu ich muzyki okładka. Nie grają oni ani black metalu ani occult rocka, co mógłby sugerować również tytuł wydawnictwa. Zamiast tego mamy muzykę, która brzmi mniej więcej tak, jakby SLAYER połączył siły z NAPALM DEATH w celu zorganizowania projektu wykonującego thrash core. Zespół to niemłody, bo młócący wspomniany gatunek od początku lat 90., choć skłamałbym pisząc, że moje i ich drogi wielokrotnie się w przeszłości przecinały. Teraz nie mam jednak wątpliwości: RINGWORM zagości w moich uszach na dłużej. Choć nie odgradzam się szerokim i wysokim murem od twórczości metal core?owych kapel posługujących się np. czystymi wokalami, chwytliwymi refrenami czy elektroniką, lubię przynajmniej raz na jakiś czas dostać taki crossover w wydaniu bezpośrednim, brutalnym, agresywnym i nie szczypiącym się z upiększeniami. ?Hammer of the Witch? to ponad czterdzieści minut agresji wyrażonej za pomocą riffów inspirowanych duetem King/Hanneman i przecudnie rykoszetującej w czaszce łupanki spod znaku amerykańskiego hc/punka w stylu np. MINOR THREAT, BLACK FLAG czy SICK OF IT ALL. Kapitalnie wpasowuje się w to wszystko wokal Jamesa ?Human Furnace?a? Bullocha, który mimo oczywiście wrzaskliwego charakteru, nie jest również pozbawiony lekko growlingowego dołu. Wystarczy wczuć się we frustrację tryskającą z jego gardła w utworze ?Bleed?, choć ciężko mi tu nawet wymieniać poszczególne tytuły, gdyż każdy jeden z traklisty tego krążka jest nabuzowaną emocjami, precyzyjnie zaprojektowaną, z wielkim kunsztem wykonaną i trafiającą w sam środek celu petardą, której nie oprze się niemal nic. Jeśli nawet w pewnym momencie wydaje się, że jadą z koksem wolniej niż zazwyczaj (?Psychic Vampire?), albo że przydałoby się tu ciut więcej zróżnicowania, to za chwilę i tak wszystko wystrzeliwuje z takim impetem, że pozostaje tylko złapać się siedzenia czy czegokolwiek stabilnego pod ręką by nie wypaść, wstrzymać oddech i dać się porwać, bo na zatrzymanie tej istnej ciuchci prosto z piekła nie ma najmniejszych szans. Podczas nagrań zespół współpracował z Benem Schigelem (CHIMAIRA, WALLS OF JERICHO), pełniącym swoje producenckie czynności w Spider Studios w Cleveland i ze swojej strony mogę napisać tylko tyle, że odbyło się to z wyśmienitym skutkiem. Względna surowość czy też drapieżność brzmienia nie przekreśla selektywności produkcji, pozwalającej bez trudu wychwycić żwawo bulgoczący bas. ?Młot Wiedźmy? miażdży i to pierwszym ciosem!
 

ocena:  8,5/ 10

www.facebook.com/Ringworm13


www.ringworm13.com


myspace.com/ringworm13


www.relapse.com


autor: Kępol



<<<---powrót