| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TEMTRIS

?Shallow Grave?

Battlegod Productions (CD 2014) 

Kraina kangurów elektryzuje mieszkańców innych kontynentów i podczas gdy uwaga większości skupiona jest na walorach tamtejszej fauny, ja dostrzegam egzotykę australijskiej sceny muzycznej. TEMTRIS wyruszył w swą twórczą drogę pod koniec ubiegłego wieku, ściślej zaś w 1999 roku, by od tamtego czasu dostarczyć trzy duże albumy studyjne. Ostatni z nich to właśnie ?Shallow Grave? i gdyby tzw. ?większe? media otworzyły się na jego promocję, możliwe że apetyt na oryginalne brzmienia co poniektórych połykaczy metalowych krążków zostałby choć po części i choć na jakiś czas zaspokojony. Heavy metal. Kobieta za jednym mikrofonem i growlujący do drugiego gitarzysta to raczej rzadko spotykany układ. Mimo drobnych tak w sumie zastrzeżeń rodzi on bardzo wiele dobrego, gdyż ?Shallow Grave? od początku słucha się dobrze. Konkretne gitarowe struktury, melodyjne refreny, w których Genevieve Rodda daje się ponieść i od czasu do czasu coś wyciągnąć (?Slave To the System?, ?Shallow Grave?, ?Your Time Has Come?), słodziutkie, acz nie przesłodzone solówki i w miarę, no w miarę inteligentnie wpasowany w to wszystko, masywny growling Llew Smitha - pełniący tu podobną rolę, co chórki czy backing vocal u innych kapel - przesądzają o jakości tej ośmio-utworowej, z bonusem licząc, płyty. Gigantyczny, gigantyczny plus dla wokalistki! Zamiast udawać metalową divę nadwyrężającą gardziołek amatorsko-operowym śpiewem (jak ma to miejsce u niezliczonej ilości kapel z niewiadomych dla mnie przyczyn biorących się za sympho czy gothic metal) skupia się na tym, co najważniejsze. Efekt takiego ruchu na szachownicy jest taki, że dostarcza ona na tyle trafnie wyprowadzony z płuc, mocny i solidny wokal, że słuchając utworu tytułowego migotało mi w głowie nazwisko Tim Aymar (CONTROL DENIED). Deathmetalowego growlingu jest zwyczajnie ciut za dużo i słychać, że zespół mógłby być lepiej dograny. Pewnie to kwestia współczesności, nie pozostawiającej zbyt wiele miejsca w grafiku na organizowanie wspólnych prób, bo przecież każdy musi z czegoś żyć, a zdziwiłbym się srodze gdyby ktoś ze składu TEMTRIS wyznał w tym momencie, że utrzymują się oni z grania. Trudno się mówi, cieszmy się z tego co mamy, czyli z płyty gotowej zaoferować wiele naprawdę udanych i ciekawych momentów, jak choćby bardzo, ale to bardzo szwedzkie melodic deathmetalowe zagrywki w ?Silent Tears?, w którym piłujące ile wlezie gitary i perkusja z podwójną stopą przeplatają się z mocno balladowym i co za tym idzie delikatnie odegranym tematem. Fenomenalnym numerem jest bonusowy i z początku venomowo brzmiący ?Your Time Has Come?, który wybija się przed szereg również ze względu na surową produkcję. Jest to po prostu wcześniej wydany i znając życie również nagrany singiel i nie przestanie mnie zastanawiać - czemu nie zdecydowali się oni tego kawałka odświeżyć i włączyć bezpośrednio do traklisty? Przecież to najlepszy cios na krążku, który spokojnie mógłby go otworzyć. Z drugiej strony - zostawienie czegoś takiego na koniec buduje jednak wrażenie epickiego finału, więc może to i lepiej?
 

ocena:  7/ 10

www.facebook.com/pages/Temtris/78684275977


www.temtris.com


www.reverbnation.com/temtris


www.battlegod-productions.com


autor: Kępol



<<<---powrót