| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

THE DRIP

?A Presentation of Gruesome Poetics?

Relapse Records (MCD 2014) 

Co jakiś czas Relapse Records przypomina, że jest również ostoją ekstremalnego, bezkompromisowego wyziewu spod znaku grindcore?a. Wiosną 2014 roku promowali dość mocno pochodzącą ze stanu Washington w USA ekipę THE DRIP, która idąc śladami mistrzów z NAPALM DEATH, BRUTAL TRUTH, ROTTEN SOUND, NASUM czy TERRORIZER pokazuje swoje możliwości na 6-utworowym mini ?A Presentation of Gruesome Poetics?. Bez owijania w bawełnę od razu kopie w krocze, gryzie lepiej nawet od Urugwajczyka Suareza i siecze na oślep krótkimi formami noise?owo-muzycznymi, zaciekle punktując jak bokser wagi półciężkiej na ringu. To się nazywa grindcore! I chociaż w tej stylistyce trudno już przebić kogokolwiek z lat minionych szybkością, agresywnością, intensywnością czy czymkolwiek innym, to zawsze w cenie jest takie niemiłosiernie okładanie i batożenie w sprawdzonym stylu. A ci kolesie wiedzieli jak się do tego zabrać, bo trzech z nich w swoim CV ma zapisane miażdżenie brutalnym death metalem w formacji o nazwie MORTAL REMAINS. Oczywiście z death metalu niewiele pozostało w THE DRIP, choć ktoś kiedyś powiedział, że grindcore to często taki bardziej surowy, bardziej bezkompromisowy, bardziej intensywny i pozbawiony konkretnych solówek DM. W każdym bądź razie ten łomot na ?A Presentation of Gruesome Poetics? nie jest tylko zlepkiem chaotycznych dźwięków, ale co sobie cenię u takich kapel - przemyślanym i inteligentnym dewastowaniem przy pomocy instrumentów i wokali. W ramach rozpoczynających ten materiał, dwuminutowych numerów ?Catalyst? czy ?Rise To Failure? dzieje się dość sporo, bowiem oprócz niszczącej szybkości jest trochę ciut wolniejsze mielenie czytelnie brzmiącymi riffami (nagrania odbyły się pod okiem Joela Grinda z TOXIC HOLOCAUST w Audiosiege w Portland) i przywodzi to na myśl podobny pod tym względem fiński ROTTEN SOUND. Skumulowana agresja i dosadność rządzą w osiemdziesięciosekundowym ?Bygones Only Burn Once? i niewiele dłuższym ?Black Screen?, zaś natężenie nisko strojonych gitar w ?Siren? może zwalić z nóg największego mocarza. Z kolei na koniec dostajemy chyba najbardziej zróżnicowanego pod względem tempa killera pod tytułem ?Lash In, Lash Out?. Jest dobrze i ciekaw jestem jak zabrzmi w przyszłości THE DRIP na jakimś trochę większym formatowo materiale.
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/thedripgrind


thedrip.bandcamp.com


www.relapse.com


autor: Diovis



<<<---powrót