| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TOMORROWILLBEWORSE

?Down the Road of Nothing?

Avantgarde Music & Bylec-Tum (CD 2014) 

Z początku, sądząc tylko po nazwie, spodziewałem się jakiegoś post-rockowego bądź post-metalowego bandu, ale okazało się, że Avantgarde Music nie wchodzi szczególnie głęboko w te klimaty (pomijając między inne nasze ECHOES OF YUL) i wciąż raczej woli wydawać rzeczy gdzieś tak z kręgu depresyjnego black metalu i tym podobnych. Dlatego TOMORROWILLBEWORSE nie jest wyjątkiem i to kolejny, tym razem dwuosobowy zespół, trzymający się dźwięków wywodzących się z jednej strony od wczesnej KATATONII, SHINING czy LIFELOVER, a z drugiej zahaczający o klimaty XASTHUR, czyli w sumie nihil novi. Gitara brzmi w takim samym stopniu prawie tradycyjnie black metalowo, jak i opiera swoje ?wywody? na graniu akordami i nielicznych akcentach melodycznych, wokal skrzeczy, rozpacza i wrzeszczy, bas pomrukuje raz wyraźniej, a innym razem chowa się gdzieś bardziej w tle, a perkusja utrzymuje w ryzach to nie nadzwyczaj szybkie granie, choć brytyjska ekipa nie trzyma się kurczowo powolnego i monotematycznego konstruowania swoich utworów. W składzie TOMORROWILLBEWORSE znajdziemy przede wszystkim znanego z całkiem ciekawego APHONIC THRENODY (vide recenzja w naszym serwisie) Kenosisa, a towarzyszy mu enigmatyczna persona R., która odpowiada za teksty. To dość dziwne, że lider przystał na to, by nie uważano jego tworu za jednoosobową, czysto egoistyczną formę jego działalności, ale trzeba uszanować jego decyzję, chociaż wiadomo, że wszystkie dźwięki i wokale są jego autorstwa. I tak jak to bywa w przypadku one-man bandów i estetyki depresyjno - black?owo - doom?owej, nie należy spodziewać się nadzwyczajnej wirtuozerii (jest tutaj tyle co trzeba, by wszystko brzmiało należycie), a raczej stawiania na mizantropijno - wisielczy klimat, więc usłyszeć tutaj można poza gitarowymi akordami także trochę akustycznych dźwięków oraz melodyczności znanej na przykład z płyt BENIGHTED IN SODOM. W tym ostatnim bryluje jeden z najciekawszych fragmentów albumu - ?Aesthetics of Discouragement?, który jednak nie wnosi nic nowatorskiego do gatunku. Tak zresztą jak i reszta utworów, jednak całości słucha się bez obrzydzenia, ale też bez większych emocji.     
 

ocena:  5,5/ 10

www.facebook.com/tomorrowillbeworse


www.myspace.com/tomorrowillbeworse


www.avantgardemusic.com


www.bylec-tum.com


autor: Diovis



<<<---powrót