| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

VIRGIN SNATCH

?We Serve No One?

Mystic Production (CD 2014) 

?Najlepszy polski zespół thrashmetalowy? - takie określenie grupy VIRGIN SNATCH mignęło mi ostatnio przed oczyma, chyba podczas lustrowania jakiegoś poświęconego im newsa i gdyby tak pominąć fakt, że muzyka KAT często i słusznie definiowana jest właśnie jako thrash metal, jakoś nie znajduję argumentów, którymi mógłbym się wesprzeć w ewentualnej polemice. VIRGIN SNATCH to poza tym granie czerpiące z nieco innych wzorców niż te, na jakich autorzy ?Bastard? opierali swoje albumy, więc chyba można powiedzieć w tym miejscu o reprezentatywnej roli, jaką na polskiej, acz inspirującej się standardami zza oceanu, scenie thrashowej odgrywa dziś ten zespół. Wiele ostatnio mówi się o konieczności promowania krajowych nazw tego typu. Wiele w tej kwestii robią również Mekong MinEtaur czy Uappa Terror - muzycy takich krakowskich formacji jak TERRORDOME czy FORTRESS, którzy nie dość, że sami młócą w niezłych kapelach, to jeszcze współtworzą słynną, cykliczną kompilację ?Thrashing Damnation Thru Compilation?, o której na powyższych łamach było już nie raz i nie dwa. Goście wyławiają jedną kapelę za drugą, która napiernicza podług kanonów ustanowionych przez TESTAMENT, EXODUS czy OVERKILL, ale takiej, która zdeklasować mogłaby VIRGIN SNATCH po prostu u nas nie ma. Mimo, że już wcześniej pokazali, że tak jest, ?In the Name of Blood? z 2006 roku rozwiał w tej kwestii ostatnie możliwe wątpliwości. Jacek Hiro to jeden z najlepszych w Polsce metalowych gitarzystów. Zielony jest jednym z najlepszych tu wokalistów, a takie numery jak ?Purge My Stain? (wspomniany album) czy ?Deprived of Dignity? z debiutanckiego ?Art of Lying? to rzeczy z okolic najwyższej półki w gatunku. Jeśli ktoś temu zaprzecza - wątpię by wiedział o czym mówi. Prace nad najnowszym materiałem grupy poprzedziły kolejne zmiany składu, z których najbardziej ubolewałem nad odejściem wspomnianego Jacka Hiro - prawdziwego bohatera bezgłówkowego wiosła, którego z powodzeniem ochrzcić można mianem polskiego odpowiednika Chucka Schuldinera, Paula Masvidala czy innego Patricka Mameliego. Wrzuciłem więc ?We Serve No One?  w gardziel odtwarzacza pełen niepokojących obaw i? ciarki na plecach zatańczyły breakdance. Ten kolektyw jest po prostu niezniszczalny! Ileż płyt zaczynało się już intrem z wyjącą syreną, taką jaka rozkręca moshing w ?Coup De Main?, lub też rozpoczynało/kończyło się uderzeniami dzwonu, jaki zamyka żegnający słuchacza ?Devil?s Ride?? Liczenia się nie podejmuję, ale nawet tak pospolite rozwiązania jak one współczesny VIRGIN SNATCH potrafi rozplanować wręcz wzorcowo. Pierwszy, właściwy ?Sister Revolution? to już najprawdziwsze thrashmetalowe komando, aczkolwiek ?We Serve No One? nie jest standardową powtórką z rozrywki. W przykładowych ?Fingerprints? czy ?Disintegration? wykorzystują melodyjne leady charakterystyczne np. dla szwedzkiego melo death metalu czy kapel z Finlandii rodem. Znajomy, pod względem tytułu, z frontowej części okładki ?No Justice, No Peace? jest przecudnie połamany rytmicznie i płynnie dynamiczny zarazem. W ?Under Fire? Zielony daje genialny popis swojej growlowej potęgi. Zostawiony na sam koniec ?Devil?s Ride? to, nie licząc ballad, najwolniejszy numer w całym dorobku grupy i według mnie jeden z najlepszych. Ten refren to naprawdę moc najczystszej próby! Cała płyta jest zresztą wspaniała i dobitnie pokazuje, że obecny VIRGIN SNATCH to zdecydowanie coś więcej niż standardowy, thrashowy ansambl, mimo że do wykorzenionych stylistycznie nazw zdecydowanie się przecież nie zalicza.
 

ocena:  9/ 10

www.facebook.com/virginsnatch?fref=ts


virginsnatch.net


myspace.com/virginsnatch


www.mystic.pl


autor: Kępol



<<<---powrót