| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BENEATH

?The Barren Throne?

Unique Leader Records (CD 2014) 

Pierwsza rzecz: tytuł. ?Jałowy Tron?. Poezja! Nie wiem co chłopakom z BENEATH chodziło po głowie, ale pomijając już prosty fakt, że na okładce deathmetalowego wydawnictwa wygląda on wręcz fantastycznie, w dwóch słowach udało się im zamknąć zagadnienie tzw. władzy, jakże często wiążącego się z nią kunktatorstwa, prywaty czy manipulatorstwa. Pasowałoby, aby pod tak obiecującym tytułem znalazł się solidny kawałek śmierćmetalowej ściany dźwięku i wspomniane domniemania czy wręcz nadzieje potwierdziły się już podczas pierwszego przesłuchania. Drugi w dyskografii BENEATH i zarazem pierwszy z nowym wokalistą ?The Barren Throne? to kawał bezlitosnego, na swój sposób surowego, choć wyraźnie wyprofilowanego pod względem technicznym death metalu, znajdującego samo-nasuwające się skojarzenia z muzyką takich formacji jak stary DECAPITATED, MORBID ANGEL, HATE ETERNAL, BLOOD RED THRONE czy KRISIUN. Solidny warsztatowo defior, w którym odpowiedni, nakreślony linią melodyczną, klimat ma identyczne znaczenie co perkusyjne blasty, nieustępliwie piłujące, czy innym razem ucinające wszystko ostrymi krawędziami, gitary czy wreszcie bestialski wokal Benedikta Natanaela. Rzucony na front, ponad siedmioipółminutowy ?Depleted Kingdom? rozkręca się klimatycznym fingerpickingiem szybko przeradzającym się w brutalną, acz inteligentnie rozegraną ofensywę. Całkiem sporo się dzieje i naprawdę wątpię by ktoś, kto z łezką w oku wspomina takie krążki jak ?The Negation? czy ?Conquerors of Armageddon? poczuł się zawiedziony. Mimo pewnej formuły, zgodnie z którą BENEATH obnaża niegodziwości ?Jałowego Tronu?, znajduje on również odrobinę miejsca na stylistyczne poszukiwania. Dokładnie tak dzieje się np. w ?Sky Burial?, który wyjeżdżając ociężałym walcem potrafi nieco przyspieszyć, skręcając jednocześnie w zaułki na wskroś melodyjnego już tym razem death metalu czy partii akustycznych w towarzystwie opethowych leadów. Znakiem firmowym tej grupy wciąż pozostaje jednak nie parzący się w przysłowiowym tańcu metal śmierci o nieubłaganej brutalności i niemal machinalnej precyzji, co z pewnością potwierdzą takie perełki na trakliście jak ?Iron Jaw? czy ?Veil of Mercy?. Z miejsca zwraca uwagę masywność i gęstość brzmienia, w którym słychać odrobinkę gruzu i surowości. Zespołom grającym taką muzykę często zależy na selektywności. Drugi album BENEATH, nad którego produkcją czuwali bracia Wiesławscy, brzmi natomiast co najmniej tłusto. Może jest to wynik specyfiki ziem islandzkich, z jakich muzycy pochodzą, choć może być to również dziełem przypadku. Z całą pewnością mamy tu natomiast do czynienia z materiałem dla swojej konwencji oldschoolowym, choć z drugiej strony - zdecydowanie nie pozbawionym kreatywnych rozwiązań.
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/beneathdeathmetal


www.beneath.is


www.reverbnation.com/beneathmetal


www.uniqueleader.com


www.facebook.com/UniqueLeaderRecords


autor: Kępol



<<<---powrót