| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

BLACK ANVIL

?Hail Death?

Relapse Records (CD 2014) 

Uwielbiam pisać recenzje, w których przyłożywszy prawicę do przysłowiowego serca stwierdzić mi przychodzi, że zespół się rozwija. Muzycy nowojorskiego BLACK ANVIL wywodzą się ze sceny hard core?owej - co w zasadzie nie dziwi - a dwoma podstawowymi nazwami zespołów pojawiającymi się przy ich nazwiskach są KILL YOUR IDOLS oraz CRO-MAGS. Basista i zarazem wokalista grupy, Paul Delaney odizolował się od reszty świata na potrzeby prac nad płytą ?Hail Death? - najnowszym dziełem formacji i wychodziłoby na to, że powyższa strategia zdecydowanie mu się opłaciła. BLACK ANVIL wciąż, co prawda, jest dla mnie kapelą, której do najwyższej półki troszeczkę brakuje, choć przyznać muszę, że postęp w stosunku do poprzedniego albumu (?Triumvirate? z 2010 r.) jest co najmniej zauważalny. Nowej pozycji z ich katalogu po prostu o wiele lepiej się słucha. Jest ciekawiej, swobodniej wszystko płynie, jest więcej pomysłów i zróżnicowania. Pierwsze kawałki, jakie nas tu witają (udostępniony wcześniej, dziewięciu-minutowy ?Still Reborn? czy ?Redemption Through Blood?) to całkiem łebsko sklecone, acz tradycyjnie blackmetalowe rzeczy, w których agresywne przyspieszenia, monumentalne zwolnienia i charakterystyczny dla skandynawskich terenów klimat oddychają w swoistej harmonii, choć uważny słuchacz z pewnością dostrzeże tu klasycznie punkowe czy heavymetalowe wtrącenia, w których duch starego, dobrego rock?n?rolla zaznacza swą niezaprzeczalną obecność by później objawić się na pełnej już mocy. Czy weźmiemy pod uwagę szybki ?Eventide? czy z wolna kroczący ?Until the End? znajdziemy w nich wiele rozbujanych w klasyczny sposób nut, czystych wokaliz i efektywnych zaśpiewów. Nie ma tu może jakichś wyjątkowych killerów, ale dostaniecie za to kawał solidnej, black?n?rollowej muzy przemyślanej tak by było w niej miejsce na wiele i by z każdym jednym cięciem odsłaniała ona nowe pomysły. Zupełnie nie wiem czemu w newsach nadsyłanych ze strony wydawcy poświęcili oni tyle miejsca na rozpisywanie się o popełnionym na ten album coverze KISS (ostatni na liście ?Under the Rose?) skoro dzieje się tu sporo o wiele ciekawszych rzeczy (choćby rozbudowany, utrzymany w podniosłym tonie i ultra melodyjny ?Seven Stars Unseen?), ale może mieli swoje powody. Jest jeszcze jeden plus tego wydawnictwa, a właściwie daleka zarówno od sterylności, jak i typowo blackowych pierwocin produkcja, w której zarówno bas Delaneya, jak i inne instrumenty gadają bez najmniejszych zarzutów, ale to akurat od dawna jest już normą w przypadku podopiecznych Relapse i to bez względu na uprawianą przez zespół stylistykę.
 

ocena:  7/ 10

www.metal-archives.com/bands/Black_Anvil/3540264749


www.facebook.com/BlackAnvil


myspace.com/blackanvilny


www.relapse.com


autor: Kępol



<<<---powrót