| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

CORRUPT MORAL ALTAR

?Mechanical Tides?

Season Of Mist Records (CD 2014) 

Season Of Mist najwyraźniej może sobie pozwolić na wydawanie rzeczy, które z góry wiadomo, że nie sprzedadzą się w wielkich nakładach. Dlatego, mimo, że są firmą francuską, zrobili ukłon w stronę Brytyjczyków i w końcu wypuścili coś z tego kraju, który metalową potęgą mimo wszystko nie jest. Odnaleźli tam CORRUPT MORAL ALTAR pochodzący z przemysłowego Liverpoolu, co w poniekąd słychać w muzie z ich debiutanckiego albumu ?Mechanical Tides?. Hardcore?owa furia, industrialny chłód i duch punkowej rebelii wyczuwalne są już podczas obcowania z pierwszymi dwoma-trzema kawałkami. Pierwszy, ?Father Tongue?, to hardcore?owo -  crust?owa rozpierducha zapodana prosto z mostu, drugi, ?Blood Harmony?, wgniata w ziemię ciężarem, godfleshowskimi sprzężeniami gitar, wrzaskliwymi wokalami i klaustrofobicznym klimatem, zaś trzeci, ?Die Glocke? (z gościnnym udziałem Jeffa Walkera z CARCASS), to na przemian szybka jazda i sludge?owe mieszanie. Miałem w pewnym momencie wrażenie, jak bym słuchał zespołu nagrywającego ten materiał podczas oddzielnych sesji, bo każdy z tych fragmentów jest nieco odmienny, ale cechą wspólną są wściekłość i frustracja, które towarzyszą temu albumowi przez cały czas aż do samego końca. ?Mechanical Tides? nie jest jednak rzeczą fascynującą i sprawiającą, że chce się słuchać tej muzy po raz kolejny i po raz kolejny. Przed nimi było wielu, którzy takie dźwięki grali ciekawiej, z większą mocą i bardziej przekonująco, co oczywiście nie oznacza, że nie czuć tutaj pasji, oddania, prawdziwych emocji i zaangażowania muzyków. Kwestia jest w tym, że to taki trochę bałaganiarski materiał, który jest zanadto poszarpany i chociaż radykalizm oraz ekstremalność tych dźwięków chwilami robią wrażenie, to brak doświadczenia i brak koncepcji dają się tutaj wyczuć. Z utworów godnych odnotowania warto wspomnieć o bardzo różniącym się od pozostałych, spokojnym, prawie Baronessowskim ?Admit Defeat?, gdzie słychać czysty wokal i lekką nutkę psychodelii. Cóż, jakoś specjalnie nie mam ochoty wracać do tego albumu, ale kreski jeszcze na Angolach nie stawiam, bo kto wie? może jeszcze nagrają w przyszłości coś bardziej poukładanego i konkretnego.  
 

ocena:  5/ 10

www.corruptmoralaltar.com


www.facebook.com/CorruptMoralAltar


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót