| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

DRUNK DAD

?Ripper Killer?

Eolian Empire Records (LP 2014) 

Kiedy opisywałem gdzieś tak u progu lata 2013 roku wydawnictwo DRUNK DAD zatytułowane ?Morbid Reality?, stwierdziłem, że w muzie tej kapeli z motoryzacyjno - przemysłowego Portland jest coś takiego, co wzbudza zainteresowanie i zaciekawia. Rozpisuje się przy okazji nowszego wydawnictwa na ten temat i wydawca, a jest tych informacji bardzo dużo, ale nadmiar tychże nie sprzyja, by skupić się wyłącznie na muzyce, a to właśnie ona głównie przemawia na najnowszym albumie ?Pijanego Tatusia? - ?Ripper Killer?. Oczywiście, istotne jest tutaj, że po raz kolejny Amerykanie pokazują, jak ich system polityczny i społeczny jest dziurawy i chory, jakie patologie rządzą w tym kraju, lecz przede wszystkim obrazują to dźwiękami, które oscylują od pierwotnego, hardcore?owego i punkowego nawalania, poprzez brutalność grindcore?a, sludge?owy brud, aż po noise rockowy i post-punkowy zgiełk. Na ?Ripper Killer? dużo jest soczystych fragmentów, obok których jest miejsce na odjechane, wrzaskliwe i wręcz industrialne momenty, wiele krótkich nagrań zarejestrowanych gdzieś w terenie (odgłosy w końcówce ?Light a Fire? wręcz porażają swoim realizmem) oraz ciężarowe, bardzo ekspresyjne granie. Przykładem tego ostatniego, łączącego sludge?ową ponurość z noise rockowymi fragmentami jest do pewnego momentu wyłącznie instrumentalne ?S.O.U.?, którego świetnie się słucha po zdecydowanie gęstszych i agresywnych kompozycjach pokroju ?Life?s a Work?, ?Fuck In Garbage? czy ?Light a Fire?. Z kolei w tytułowym ?Ripper Killer? początek kojarzy się z nieco bardziej łamaną muzycznie i rytmicznie muzą SONIC YOUTH i MELVINS, jednak DRUNK DAD nie zatrzymuje się w miejscu i naparza tam coraz to mocniej i zagęszcza dźwięki, po czym daje poimprowizować gitarom, dzięki czemu to jeden z bardziej pojechanych numerów na płycie, ale i jeden z najbardziej interesujących. W ?Worthless? odjazd jest jeszcze większy, ale nic dziwnego, gdy zaprasza się do współpracy jeden z bardziej porąbanych, noise-industrialnych projektów, jakie nosi nasza Ziemia, czyli REDNECK. To już antymuzyka dla najbardziej wytrzymałych i jedynie fakt, że po tym fragmencie następuje jeszcze w miarę normalny kawałek ?Whiskey Liver? może doprowadzić słuchacza do końca tej intensywnej w gruncie rzeczy, choć trwającej tylko trochę ponad 30 minut płyty. Znowu jednak wesprę się swoją oceną z recenzji poprzedniego materiału DRUNK DAD ?Morbid Reality? i stwierdzę, że w tej muzie jest coś intrygującego i ten freestyle muzyków ma jak najbardziej sens. Tym bardziej, że tym razem jest tu co najmniej kilka wartościowych numerów i niewiele tych słabszych oraz takich, które powstały nie wiadomo po co.       
 

ocena:  7/ 10

www.eolianempire.com


eolianempire.bigcartel.com


www.facebook.com/eolianempire


autor: Diovis



<<<---powrót