| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ETTA ZERO

?The Last of All Sunsets?

Dr. Music Records (CD 2014) 

A oto zespół, który jest typowym głównie dla niemieckojęzycznych krajów i jestem przekonany, że ich twórczość trafi przede wszystkim na tamten rynek. Nie przemawia tu przeze mnie złośliwość czy szydera, a raczej wiedza o tym, czego potrzebują Niemcy, Szwajcarzy czy Austriacy. A że lubią przebojowe, nasycone elektroniką, wręcz komercyjne rzeczy lekko podrasowane rockowymi i metalowymi wpływami, to pewnie przekonają się do pochodzącego z małego księstwa Liechtenstein bandu ETTA ZERO, bo ten dokładnie wstrzeliwuje się w powyższy opis. Na swoim debiutanckim albumie umieścili intro oraz 11 dość podobnych do siebie kawałków zbudowanych na podobnym schemacie. Melodyjne, ozdobione prostymi motywami pianina i syntezatorów linie zostały wzbogacone o równie proste akordy gitar na przesterach i od razu kojarzy mi się to z tym pseudo-gotyckim ciumkaniem takich ?gwiazd?, jak XANDRIA i nawet jeśli w ETTA ZERO mamy męski wokal Matthiasa Nutta, to wielkich różnic nie ma. Króluje tutaj banał w czystej postaci i pomysły znane z wielu, na ogół przeciętnych i słabych płyt z kręgu wokółgotyckiego. Nic dziwnego, że aby trochę uniknąć złych skojarzeń już na początku, wydawca zakwalifikował ETTA ZERO jako zespół dark rockowy, a z drugiej strony mocno akcentuje, że grupa powstała na gruzach synth pop metalowego DOWNFALL, tak by zachęcić do sięgnięcia po ten album także takich fanów, co niekoniecznie lubią metal w nieco czystszej lub ekstremalnej postaci. Dlatego pewnie na ?The Last of All Sunsets? pokłonili się swojej przeszłości (na początku grali covery grup synth popowych), bo numer ?Heartbeats? to przeróbka nagrania szwedzkiego duetu THE KNIFE, a momentami brzmią jak mniej kreatywne oblicze MARYLIN MANSON czy niezbyt udana odpowiedź na norweski THE KOVENANT lub inną, modną swego czasu formację DEATHSTARS. Zaznaczam jednak, że starałem się spojrzeć na ten album bardziej obiektywnie, ale niestety, jeśli miałbym poszukać czegoś, gdzie metal łączy się z elektroniką i ma w sobie takie nieokreślone, pozytywne ?coś?, to polecam EVEREVE. O ETTA ZERO lepiej jak najszybciej zapomnieć?   
 

ocena:  2/ 10

www.ettazero.com


www.facebook.com/ettazero


www.dr-music-promotion.de


autor: Diovis



<<<---powrót