| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

GRAVECRUSHER

?Morbid Black Oath?

Xtreem Music (MCD 2014) 

Węgry na metalowej mapie są raczej małym punktem, co nie oznacza, że tamtejsza scena nie rozwija się, a zespoły są mało ciekawe. Jakoś jednak nie zwracano do tej uwagi na te kapele i dopiero ostatnimi czasy kanadyjska PRC Music i hiszpańska Xtreem Music zainteresowały się death metalowymi brygadami z Hungarii. Jeśli chodzi o GRAVECRUSHER, to są stosunkowo młodzi i pozornie bez większych doświadczeń, bowiem na koncie mają jedynie demo ?Mutilation Ritual? z 2012 (nawiasem mówiąc, jest do posłuchania jako bonus na opisywanym przeze mnie mini-albumie) i tym bardziej zaskakują wysokim poziomem osiągniętym na ?Morbid Black Oath?, choć w skład grupy wchodzą tak naprawdę muzycy, którzy już z niejednego pieca chleb jedli. Mamy tu między innymi byłych lub obecnych członków NEBRON, SIN OF GOD, AHRIMAN czy COFFINBORN. Rzeczony materiał składa się z czterech premierowych kawałków oraz trzech ze wspomnianego demo i zawiera oldskulowo brzmiący, dość tradycyjny death metal w manierze utrzymanej w stylistyce skandynawskiej, ale z drugiej strony sięgającej również do amerykańskich korzeni. Już w dwóch pierwszych numerach, czyli ?Triumph of the Undead? i ?Necromantic Perversion? słychać momentami wpływy wczesnego DEATH z ?Scream Bloody Gore? czy ?Leprosy?, a tu i ówdzie wyczuwalne są elementy znane z albumów AUTOPSY, MASSACRE i INCANTATION. Na to wszystko nakładają się jednak silne fascynacje brutalistyczną i bezkompromisową jazdą CARNAGE, DISMEMBER, PURTENANCE, DEMIGOD i FUNEBRE, może bez tego typowego dla Finów, zbytniego pokręcenia dźwięków, za to z dosadnością godną najlepszych w death metalowym podziemiu z początku lat 90-ych. Wszystkie kawałki są zasadniczo gęste od gitarowego rzeźbienia, nie brakuje szaleńczych solówek i paru smaczków podkreślających tekstową rzeźnię, sekcja robi swoje, a growlujące wokale to nie odstający od wysokich standardów punkt GRAVECRUSHER. Ciekawe jest to, że cięcia z demówki nie odstają ani brzmieniowo, ani samym poziomem od tych nowszych i jedynie kończący całość ?Cryptic Butchery? ma bardziej prostoliniowy początek kojarzący się nawet z bezpośredniością pierwszych płyt UNLEASHED, choć z czasem wszystko nabiera mocy, gęstnieje i staje się agresywne. Muszę przyznać bez bicia, iż siedmioutworowy stuff Węgrów przekonuje mnie przede wszystkim swoją zwartością, konsekwencją i szczerym uwielbieniem przez muzyków tego, co i jak grają. Przez ?Morbid Black Oath? przemawia duch tego, jaki death metal był dwie dekady temu (a nawet ciut więcej) i z pewnością ci, dla których jest to ważne, powinni się zainteresować GRAVECRUSHER, a pełny album, o którym na razie jest jeszcze cicho, może potwierdzić, że Xtreem Music nadal nie jest w ciemię bite, jak chodzi o wynajdywanie świetnych kapel funkcjonujących w death metalowym (i nie tylko) światku.     
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/gravecrusherofficial


xtreemmusic.bandcamp.com/album/morbid-black-oath


www.xtreemmusic.com


autor: Diovis



<<<---powrót