| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MASTABAH

?I Hate You?

własna produkcja zespołu (CD 2014) 

Czemu MASTABAH nie dołączyło do ścisłej czołówki krajowego death metalu? Takie pytanie zadaję sobie za każdym razem, gdy słucham ich nagrań. Nie mam zielonego i w ogóle jakiegokolwiek pojęcia! Kapela ma ogromny potencjał, dysponuje jednym z najsprawniejszych i chyba najszybszych perkusistów w tej części Europy, tworzy zawiłe, ale jednocześnie nie przekombinowane kawałki, kolesie potrafią grać, brzmieniowo też jest jak najbardziej wporzo, przez skład przewinęli się już muzycy związani między innymi z DAMNATION czy TRAUMA, część z nich wcześniej pobierało doświadczenia pod szyldem DARK LEGION? Co więcej w sumie potrzeba? Nie wiem, kuźwa, nie wiem! Nie twierdzę, że poprzedni album czy ten najnowszy przebijają 99% konkurencji, ale jakieś 90 to na pewno. Wiadomo, to nie sport i nie rywalizacja, ale ja nie mogę zajarzyć, czemu ten zespół nie jest jeszcze doceniony przynajmniej w ?śmiertelnych? kręgach, a taki Unique Leader spokojnie mógłby ich wydać, bo lubuje się w tego typu brutalistycznych, technicznych i oryginalnych jazdach w stylu DM. Chyba dlatego z frustracji tej muzycy postanowili walnąć na okładce olbrzymi napis ?I HATE YOU? i dopiero pod spodem podpisać się MASTABAH. A poza tym dość sprytnie pomyśleli o samym rozplanowaniu digipaka, choć trzeba trochę się naszukać, zanim znajdzie się tytuły utworów. Ale już wracając do samego materiału, to po introdukcji z dzwonami i dziwnymi głosami wysoce zaawansowaną technicznie jazdę mamy w ?Shackles of the Pain?, a poprawka w postaci ??For Pain? różni się w sposób może nie znaczący, ale już wiadomo, że to nie będzie kolejny banalny, death metalowy album, tym bardziej, że inspirowana muzyką współczesną końcówka jest z zupełnie innej bajki, ale pasuje tutaj na swoisty, perwersyjny sposób. Zaskakująco melodyjne solo gitary w zasadniczo instrumentalnym w ?Etude Op IV No 3? też zmiata z ziemi, a to, co się dzieje dalej, to pokaz technicznych umiejętności, ale wszystko jest zagrane z głową i pomyślunkiem. Pojechane riffy pojawiają się w ?Spectacle of Human Existence?, a w pewnym momencie robi się brutalnie, mrocznie i cholernie ciężko, również dzięki demonicznym pomrukom Goro, który na czas tej płyty oprócz perkusji i basu przejął też mikrofon. W tej roli sprawia się całkiem nieźle, choć parę osób trochę pokręci nosem na jego wysokotonowe wrzaski (w sumie nie tak częste), ale co do wokali ogólnie, to mamy tu naprawdę szeroką ich paletę. Od tonów pianina zaczyna się ?Undead Orchestra? i te połamane, marszowe bicia na zmianę z miażdżącą jazdą a la późniejszy YATTERING robią wrażenie, oj robią! Ostro i piekielnie szybko jest w ?Deck of Life And Death?, sporo gitarowo - perkusyjnego mieszania mamy w ?Path To the Unknown?, nieco wolniejszy ?Danse Macabre? nie daje spokoju swoim pozornym spokojem, za to kolejny numer, ?The Way From the Grave?, to już zero typówki i maksimum technicznego rzeźbienia. Niepokojące kołatanie w sercu zapewnione! Końcówka w postaci ?Amphitheatre of Hate? dopełnia dzieła zniszczenia, choć spodziewałem się czegoś jeszcze bardziej ekstremistycznego. Może za dużo wymagam, ha! Mimo to ?I Hate You? to taki album należący do kategorii tych, do których chce się wracać i naprawdę nie ma się tu czego czepiać. Brakowało mi takiego wydawnictwa na naszym krajowym podwórku!   
 

ocena:  9/ 10

www.mastabah.pl


www.myspace.com/mastabah


www.facebook.com/mastabah.band?ref=ts


autor: Diovis



<<<---powrót