| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

MONOLITH

?Dystopia?

Final Gate Records (CD 2014) 

Historia, jak to ona, kołem się toczy i dla ciężkich brzmień wyjątków jak widać nie robi. W płytowych przesyłkach, jakie otrzymuję coraz gęściej od grup nie tyle powracających do prahistorii metalu czy ogólnie rocka - gdyż ich członkowie są na to najzwyczajniej w świecie za młodzi - ile odbywających swoiste, muzyczne podróże w czasie. Pewnym podgatunkiem takiego retro nurtu jest stary jak świat, bo wywodzący się bezpośrednio od pierwszych płyt BLACK SABBATH doom metal, a że można grać taką muzykę na różne sposoby, to wcześniej czy później musiałem wręcz trafić na kapelę, która osadziłaby swoje dźwięki dokładnie w ramach ustalonych przez kilka pierwszych krążków rzeczonej legendy z Ozzym za mikrofonem. Jest doomowo, ale i hard rockowo, no może odrobinkę więcej tu psychodelii zwłaszcza w tych ewidentnie solowych momentach. Apogeum powyższego nadchodzi wraz z czwartym na trakliście utworem tytułowym, którego środkowa część ma posmak wręcz progresywny. ?Won?t Come Down? czy ?Acid Rain? to dobre przykłady dalekich od nijakości utworów, z jakimi można zetknąć się sięgając po ?Dystopię? i wszystko byłoby naprawdę cacy, gdyby nie jedno ?ale? odnoszące się oczywiście do symptomatycznej dla kapel tego rodzaju bolączki. Nie zawsze, ale bardzo często Niemcy z MONOLITH nie brzmią bowiem tak, jakby od autorów ?Paranoid? czerpali, a raczej tak, jakby napinali wszystkie pośladki i żyły na plecach by się tym zespołem stać. Coś takiego jest absurdem z każdego jednego punktu widzenia i gdy słyszę jak Ralf Brummerloh (bas, wokal) wyśpiewuje tym swoim nienaturalnie osbournowym głosem wszystkie te ?You gotta believe me!? czy inne ?Alright now!? wydaje mi się, że dotykam takich zjawisk jak banał czy zwyczajny brak wyczucia w korzystaniu z pewnych rozwiązań. Oczywiście raz na jakiś czas przytrafi się jakiś jednoznacznie kojarzący się riff, choć to akurat nie kłuje w uszy aż tak jak wspomniany wokal. Wielka szkoda, że kapele tego typu strzelają sobie czasem w stopę. Mógł to być naprawdę przyzwoity debiut odnoszący się do klasyki gatunku, w której fani WITCHFINDER GENERAL, PENTAGRAM czy jakże uniwersalnego dla całej chyba metalowej sceny BLACK SABBATH zasmakowali już niejednokrotnie z solidną dawką psychodelicznych intruzji na dokładkę. Zamiast tego mamy rzecz co najwyżej zjadliwą, którą pewne chybione rozwiązania ściągają w dół do ewidentnie przeciętnego poziomu.
 

ocena:  5/ 10

monolithdoomrock.bandcamp.com


www.facebook.com/Monolith.doomrock


myspace.com/monolithdoom


autor: Kępol



<<<---powrót