| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

NIDSANG

?Into the Womb of Dissolving Flames?

Pulverised Records (CD 2014) 

NIDSANG mogą kojarzyć wyłącznie ci szperający w black metalowym podziemiu, bo szwedzka formacja wypuściła siedem lat temu swój debiutancki album we francuskiej Drakkar Productions. Ich najnowszy, drugi długograj postanowił wydać Roy z singapurskiej Pulverised Records. Trochę czasu minęło, a muzycznie jest pewnie bez większych zmian. ?Into the Womb of Dissolving Flames? to ognisty black metal w szwedzkim stylu, który przypomina wczesny WATAIN, SETHERIAL, BLOT MINE, DARK FUNERAL i MARDUK pozbawiony tej przesadnie epickiej, monumentalnej otoczki. Gro utworów opiera się na bezkompromisowej jeździe do przodu z całym tym anturażem grania akordami, batożenia zestawu perkusyjnego, dudniącego basu i wściekle ryczących wokali. Od czasu do czasu wyłania się z tego specyficzna melodyka gitarowych solówek, a tempo nieco zwalnia i wówczas robi się bardziej smoliście. Produkcja to typowy Necromorbus. To szwedzkie studio zostawia chyba wszystko co najlepsze swojej sztandarowej formacji WATAIN, co oczywiście nie oznacza, że NIDSANG nie brzmi tutaj na zasadzie pod tytułem ?zgodne z zasadami?. Dźwięk jest czytelny, każdy z instrumentów jest doskonale słyszalny, a balans odpowiednio zestawiony, dzięki czemu agresja, moc i brak kompromisów ze strony muzyków mogą dotrzeć do słuchacza bez większych problemów. Kłopot jedynie w tym, że podobne rzeczy nagrywali już przed NIDSANG inni i kiedy wychodziły pierwsze albumy wspomnianych wcześniej hord, to naprawdę robiły wrażenie i przesuwały granice ekstremy jak najdalej się dało. Formuła się jednak wyczerpała, o czym świadczy, że mało kto pozostał z listy tych bandów, młodsi wiekiem i stażem nie umieli tego odświeżyć, a NIDSANG to kolejny przykład. Oczywiście nie chciałbym tutaj marudzić, że ?kiedyś to było lepiej?, bo kanon pozostaje kanonem i klasycznych albumów będzie się słuchało i za parędziesiąt lat, ale wszystko idzie do przodu. Po ?Into the Womb of Dissolving Flames? można sięgnąć, gdy brakuje komuś temu szwedzkiego napierdzielania w czysto black metalowej manierze, ale podkreślę to raz jeszcze - ta formuła już nie trybi i nie sprawia, że pojawiają się dreszcze na plecach.     
 

ocena:  4/ 10

www.myspace.com/nidsang


www.facebook.com/pages/Nidsang-Official/389917117728232


www.pulverised.net


autor: Diovis



<<<---powrót