| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

EGZEKUTHOR

"Czas Sumienia"

Thrashing Madness (CD 1988 - 2009) 

Mam wrażenie, że wieki minęły od chwili, gdy po jednej z prób grudziądzkiego zespołu UZURPATOR wokalista Exodus zaprosił mnie do siebie do domu i włączył demo szczecińskiego EGZEKUTHOR'a. Już wtedy mówiło się o ludziach ze Szczecina z dużym szacunkiem i trochę też ze strachem, bo na różnych koncertach rozsianych po całym kraju pojawiała się ich cała armia i nietrudno było dostać od któregoś z nich wpierdeńko. Ale oprócz siły chłopa była też siła muzyki. Demówka EGZEKUTHOR'a bardzo mi się podobała, bo przypominała mi thrash'owe kapele zza Wielkiej Wody, a jednocześnie była taka polska, specyficzna i charakterystyczna dla owych, niełatwych w sumie w naszym kraju czasów. Szczeciniacy śpiewali po polsku, sound był taki, jaki się dawało uzyskać w w sali prób, ale pałer bił z tego taki, że nie usiedziało się na miejscu, skacząc i machając włosami z grupą zaprzyjaźnionych metali w naszych mieszkaniach w blokach. Takie to były czasy... wystarczyła muza, paru kumpli, od czasu do czasu jakiś browar i człowiek był szczęśliwy. Lat ponad 20 minęło i w ręku trzymam kolejną ciekawie wydaną przez Thrashing Madness Records płytę zawierającą nie tylko to pamiętne demo z 1987 roku, ale i o rok późniejszy materiał na pełny album "Czas Sumienia". Zrozumiała sprawa, że to właśnie ten ostatni stuff jest tu daniem głównym i od niego wszystko się tu zaczyna. Zawiera on jednak na nowo nagrane kawałki z demo: zarówno instrumentalny, pełny niepokoju "Cyklon B", jak też służący jako dźwiękowy sztandar kapeli "Egzekutor", urozmaicony i zaczynający się jak bodajże "Criminally Insane" SLAYER'a "Cień Orła", wzbogacony wstawką z "Różowej Pantery" numer "Śmierci i Władzy Pakt" oraz opatrzona jajcarskim tekstem i bardzo w stylu METALLIKI "Zakąska". Pozostałe utwory są już nieco nowsze, ale nadal utrzymane w szybkim, dzikim i thrash'owym stylu. Warto szczególnie zwrócić uwagę na drapieżny i równocześnie chwytliwy "Bądź Jak Metal". "Czas Sumienia" to swoiste apogeum ówczesnych możliwości EGZEKUTHOR'a - wciąż jeszcze tkwiącego jedną nogą w głębokim podziemiu, a zarazem już pewnego siebie i mogącego stawać w szranki z najlepszymi kapelami w kraju i nie tylko. Czerpali garściami z dokonań SLAYER'a, DARK ANGEL, POSSESSED, wczesnej METALLIKI, NASTY SAVAGE czy KREATOR, ale nie robili tego bezmyślnie i wyłącznie z myślą, by kopiować swoich mistrzów. No i oprócz niewątpliwie utalentowanych gitarzystów, basisty i wokalisty EGZEKUTHOR miał w swoim składzie jednego z najlepszych metalowych perkusistów tamtych czasów - Roberta "Miśka" Szymańskiego.
Niewątpliwy talent i duże umiejętności tego ostatniego słychać już na ubogim brzmieniowo (jeśli porównać to do albumowej wersji "Czas Sumienia"), acz pełnym energii demo z 1987 roku. Oprócz wspomnianych wcześniej kawałków pojawiły się dwa numery, które nigdy później nie były nagrane ponownie. Mowa tutaj o instrumentalnej "Szóstce" i najstarszym kawałku grupy, mocno heavy metalowym "Psychodeliku", powstałym jeszcze pod szyldem VON FALLUS. Więcej można wyczytać w jak zawsze starannie przygotowanej biografii (anglojęzyczna w książeczce, polskojęzyczna na bonusowej ścieżce multimedialnej), płyta zawiera też prawdziwy rarytasik w postaci koncertowej wersji "Czasu Sumienia" z Thrash Camp w 1988 roku. Mnie osobiście, z tych wszystkich dodatków najbardziej zainteresowały archiwalne zdjęcia zespołu, w głównej mierze pochodzące z prywatnych zbiorów muzyków, bo większości z nich nie miałem okazji dotąd widzieć, choć pod koniec lat 80-ych wywiady z EGZEKUTHOR często pojawiały się w papierowych zinach. Na koniec pozostaje mi jedynie polecić, polecić i jeszcze raz polecić to wydawnictwo wszystkim ramolom z mojego pokolenia, by odświeżyli sobie pamięć i pomachali łepetynami przy dźwiękach EGZEKUTHOR'a, a młodszym, by przekonali się na czym polegała moc tego zespołu. Jednego z najlepszych w Polsce pod koniec lat 80-ych, a który jakiś czas temu powrócił, nagrał album "Bądź Jak Metal" i znowu, z dużą dozą prawdopodobieństwa, przeszedł do historii. Na jak długo? PS. Jedna uwaga dla wszystkich kolekcjonerów i tych skrzętnie notujących wszelkie szczegóły: na tyle wkładki, tak jak na poprzednim wznowieniu Thor Records, zamieniono ze sobą numery "Zakąska" i "Cień Orła".

ocena:  9/ 10

www.egzekuthor.com


www.myspace.com/egzekuthor


www.thrashing-madness.pl


autor: Diovis



<<<---powrót