| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ODRAZA

?Esperalem Tkane?

Arachnophobia Records (CD 2014) 

Sporo zmieniło na krajowej scenie metalowej pojawienie się Nihila, który w swoich zespołach i projektach doprowadził do tego, że ponownie zaczęto pisać teksty po polsku, bo jak wiadomo - ?my Polacy nie gęsi i swój język mamy?, cytując mistrza Reja. Język ostatnimi czasy głównie agresywny i wulgarny, co słychać na ulicach, w knajpach, w biurach i w sejmie, co jednak daje się pogodzić z pewną taką poetyką, czego dowiodły już FURIA czy MOROWE, a teraz dołącza do nich nowy band stworzony przez dwóch muzyków związanych z MASSEMORD, czyli pośrednio z Nihilem: gitarzystę Stawrogina i bębniarza Priesta. ODRAZA, zgodnie z nazwą, a co za tym idzie - bardzo brzydką okładką rzeczywiście stawia na odrażający w swojej formie black metal nowego pokolenia, które Zło i Szatana odnajduje na brudnych ulicach, w zaszczanych bramach i w melinach. Takie ponure opowieści, oddane poetycko, a jednocześnie obskurnie zawarte są w tekstach na albumie ?Esperalem Tkane?. Wóda, dziwki, dewiacje, zdarzenia na pograniczu jawy, kaca i śmierci - to wszystko jest wręcz obsesyjnie zobrazowane w siedmiu numerach, które również od strony muzycznej mogą zamykać się w określeniach ?obłąkanie?, ?przestrach?, ?furia? i ?odraza?. Szlachtujący niemiłosiernie swój zestaw perkusyjny Priest punktuje odpowiednio i nabija marszowo - sadystyczne rytmy, a Stawrogin wypełnia resztę dzikimi akordami, czasem wchodząc w lekko melancholijne klimaty z pogranicza depressive black metal i post-metalu. Całość zaczyna się numerem ?Niech się dzieje?, gdzie CELTIC FROST spotyka się z CARPATHIAN FOREST, ale dzięki polskojęzycznemu tekstowi z pokrzykiwaniem ?Do dna!? robi się swojsko i słowiańsko. To nie szydera z mojej strony, a swego rodzaju pochwała, bowiem ODRAZA, tak jak MOROWE czy FURIA, potrafi wyciągać wnioski z lekcji życia i nie powiela schematów grania tylko i wyłącznie ?po norwesku?. Dalej następuje naprawdę dziki i furiacki kawałek ?Wielki Mizogin?, w którym obaj muzycy wyciskają z siebie dosłownie wszystkie poty, a wokale Stawrogina, wspomaganego przez Limbo, które i tak na całej płycie są wręcz wariackie, tutaj mają natężenie wręcz opętańcze. Towarzyszy temu wulgarny i bardzo realistyczny tekst. Tytułowy numer zaczyna się akustycznie i nad wyraz delikatnie, jednak zaraz potem rozpędza się i epatuje blackowymi zgrzytami, choć zaskoczeniem jest wyskakująca niczym diabeł z pudełka bluesowo - rockowa partia gitary. Takich ?śląskich? i ?obcych? wtrętów jest tutaj więcej, np. w ?Progu?, natomiast w  ?Goryczy? panowie wykorzystali harmonijkowy motyw z legendarnego westernu Sergio Leone - ?Pewnego razu na Dzikim Zachodzie?, co -  stwierdzam z pewnym zaskoczeniem - dobrze się wpasowało w klimat tego utworu. Z czasem zresztą ODRAZA nieco rozważniej epatuje dźwiękową przemocą, a więcej tutaj takich lekko nostalgiczno - melancholijnych motywów, co najdobitniej oddaje jakby pogodzony z realiami życia, ostatni na płycie ?Tam, gdzie nas nie spotkamy?. Takich kontrastów jest na tym materiale więcej i czyni to jemu na ogół bardzo dobrze, bo trudno mi sobie wyobrazić, bym przez trzy kwadranse miał obcować wyłącznie z krwawą jatką i bezmyślnym bzyczeniem i skrzeczeniem. To już nie te czasy, że black metal to tylko łupanie na modłę wczesnego MAYHEM czy DARKTHRONE? Ósemkę mogę dać ODRAZIE! I czekam na następny materiał.       
 

ocena:  8/ 10

www.arachnophobia.pl


autor: Diovis



<<<---powrót