| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

POWER FROM HELL

?The True Metal?

Duplicate Records & Negative Existence (LP 2004 - 2014 ) 

Jest jeszcze na tym świecie paru gości, którzy szukają różnych metalowych ciekawostek na przykład w Ameryce Południowej. Norweska Duplicate Records i północnoamerykańska oficyna Negative Existence postanowiły w tym roku wznowić na winylu debiutancki album brazylijskiej formacji POWER FROM HELL, którą pewnie mało kto kojarzy. Okazuje się, że niejaki Sodomic działa od ponad dekady, a ?The True Metal? to pierwszy z kilku albumów, który pojawił się pod tym szyldem i datowany jest na 2004 rok. Nie wiem czemu padło właśnie akurat na ten, ale wiem, że zwolennicy niezwykle surowo brzmiących, podziemnych i oldskulowych rzeczy mogą się tą pozycją zainteresować. Brzmienie ?The True Metal? sprawia wrażenie nieco bardziej dopracowanego reha, co nie zmienia postaci rzeczy, że każdy poczuje, jakby ci kolesie (wówczas na bębnach grał Evil Destruktor) grali tuż za ścianą, a za czas jakiś możemy usłyszeć to już z płyty analogowej. Tę naturalistyczność podkreśla ?żywy? sound gitary i bębnów, ale i podkreślony zbyt mocno puszczoną kamerą pogłosową wokal. Sam kiedyś używałem takiego cacka na próbie i wiem, że z początku człowiek się tym jara, lecz potem przychodzi świadomość, że może to drażnić słuchacza. Tu tego efektu jest nadmiarowo i daje to mniej więcej to, co znamy choćby z wczesnych nagrań BLASPHEMY. Nie oznacza to przy tym, że POWER FROM HELL aż tak idzie w tamtą stronę muzycznie, bo to zasadniczo pierwotny heavy metal z użyciem bardziej black/thrash?owego języka. Prostota ta jednak ma swój urok, bo tak faktycznie grano w epoce poprzedzającej sukcesy IRON MAIDEN, z tą różnicą, że brazylijski band dokłada tu więcej wpływów black i thrash metalu (DARKTHRONE, wczesny SODOM, wczesne BATHORY, wczesny KREATOR etc.), nie zapominając też o bogach rock ?n rollowego heavy metalu, czyli MOTORHEAD. Zresztą na koniec oryginalnego materiału wrzucili swoją wersję numeru Lemmy?ego i jego kompanów - ?Mean Machine?. Mimo wspomnianego już surowego soundu słucha się ?The True Metal? dość przyjemnie, lecz pod warunkiem, że ktoś gustuje w takich rzeczach. A żeby nie było tak, że re-edycja jest pozbawiona jakichkolwiek bonusów, w tej wersji mamy dodatkowo jeden z nowszych numerów POWER FROM HELL, który właściwie nie różni się od tych dużo starszych, może za wyjątkiem tego, że brzmi potężniej i wzbogacony jest bardziej wyrazistymi liniami basu. Ogółem dostajemy więc około pół godziny archaicznego, bezkompromisowego i walącego prosto w jaja Metalu.      
 

ocena:  6,5/ 10

www.myspace.com/dayoflust


www.facebook.com/pages/POWER-FROM-HELL/118053128270317


www.duplicate-records.com


autor: Diovis



<<<---powrót