| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RAGE NUCLEAIRE

?Black Storm of Violence?

Season Of Mist Records (CD 2014) 

Latem 2014 roku francuska Season Of Mist Records wypuściła trzy albumy, z których każdy można określić mianem trudnego do zdzierżenia przez przeciętnego fana muzyki. Tak CORRUPT MORAL ALTAR, jak i BASTARD FEAST (opisywane w innym miejscu) oraz RAGE NUCLEAIRE uderzają pozycjami wypełnionymi dźwiękami skrajnie porąbanymi, choć każda z nich robi to po swojemu. Gdyby stopniować ekstremizm, to najmniej znajdziemy go na debiucie CORRUPT MORAL ALTAR, zaś dużo więcej na krążku firmowanym przez BASTARD FEAST. Pozostaje więc pytanie: gdzie w takim razie postawić kanadyjski RAGE NUCLEAIRE, który szumu już narobił w 2012 roku swoim materiałem ?Unrelenting Fucking Hatred?? Kontrowersyjny tak muzycznie, jak i tematycznie oraz tekstowo album nie zdziwił oczywiście aż tak bardzo tych, co wiedzą kim jest Lord Worm - byłym wokalistą CRYPTOPSY i człowiekiem niezwykle charyzmatycznym i ekscentrycznym, ale radykalizm wypowiedzi już mogła trochę szokować. Tym bardziej jeśli wiadomo, że to nie gra i nie udawanie, a faktyczny stan umysłu tego pana, który postanowił przenieść to na płaszczyznę tekstów oraz muzyki współtworzonej z Alvaterem, Dark Rage?m i Fredrikem Widigsem. Również najnowsze wydawnictwo z logo RAGE NUCLEAIRE okryje się niesławą ze względu na liryki poświęcone rytualnym praktykom, krwawym masakrom, historiom ze zwierzętami i różnym dewiacjom. Z kolei niezwykle intensywna i momentami paraliżująca zmysły muzyka też uderza swoją raptownością, drapieżnością, chorobliwością i ekstremizmem, które wyrosły na korzeniach industrial black metalu czy death/black metalu. Pierwsze słowa, jakie padają w otwierającym płytę ?Annihilation Frenzy? to ?first of all fuck you!!!?, a potem rozpętuje się prawdziwe piekło przemocy, zniszczenia i surrealistycznej grozy. Kanadyjska formacja zbliża się po raz kolejny do mistrzów z ANAAL NATHRAKH, ABORYM, MYSTICUM, MAYHEM czy IMPALED NAZARENE, ale robi to na tyle odmiennie, że intryguje swoim radykalizmem i wściekłością. Lord Worm wydziera się bez opamiętania i towarzyszy mu orkiestra złowieszczych dźwięków, które w swojej mechaniczności i ekstremizmie zatapia się bez jakichkolwiek granic. Odpowiednio powklejane sample i bezkompromisowo grzmiące gitary, bas, bębny, a nawet zindustrializowane klawisze (tym razem częściej wycofane w tło) wspomagają frontmana w sianiu destrukcji na świecie, który zapomniał o tym, że z każdym dniem coraz bardziej stacza się na samo dno. Przypominają o tym takie ciosy, jak rzeczony ?Annihilation Frenzy?, rozpoczynający się warkotem motocykli ?A Sino-American Chainsaw War?, podszyty perwersyjną erotyką ?Goddess of Filth?, zaskakujący przewrotną melodyką ?Le Grand Mal de Vivre? czy manifestacyjny numer tytułowy. Krajobraz na tym albumie mamy trochę taki, jak na serii filmów ?Mad Max?, gdzie też roiło się od krwawych scen i osobników, jakich nie chcielibyśmy nigdy spotkać na swojej drodze. Nie radzę słuchać tego albumu w stanach wściekłości i nieogarniętej złości, bowiem mogą doprowadzić do spiętrzenia napięć i rozładowania go w sposób daleki od normalnego. RAGE NUCLEAIRE jest naprawdę nienawistną maszyną, jakiej jednocześnie brakowało na coraz bardziej skłaniającej się ku kompromisom scenie metalowej.   
 

ocena:  8/ 10

www.facebook.com/RageNucleaire


www.myspace.com/ragenucleaire


www.season-of-mist.com


autor: Diovis



<<<---powrót