| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

RUN WITH THE HUNTED

?The Sieve And the Sand?

Panic Records (CD 2014) 

Niekończąca się studnia z amerykańskimi kapelami docierającymi do głównej kwatery Mrocznej Strefy za sprawą promocyjnej agencji Earsplit zdaje się nie mieć końca. Co prawda newsy zdają się już powtarzać, ale co rusz do odsłuchu przychodzą nowe nazwy, o jakich istnieniu nie miałem pojęcia. Czasem są to lokalne zespoły, które pewnie poza swój stan lub jakiś region Stanów nie wypłyną, ale dzięki solidnej pracy ich promotorów mają okazję zagościć na wirtualnych łamach magazynu z Polski, czego nie omieszkam podkreślić, bo komu się teraz chce opisywać jakiś tam podziemny band z Arizony? Historia RUN WITH THE HUNTED nie jest szczególnie bogata w fakty, więc pomieści się w jednym-dwóch zdaniach. Działają od kilku ładnych lat, wcześniej nagrali trzy pełne albumy, a ich poprzedni materiał ujawnił się w 2011 roku. W tym czasie zagrali trochę koncertów i teraz mogą się pochwalić złożonym z siedmiu numerów cedekiem (pod względem długości raczej mini niż full-lengthem) ?The Sieve And the Sand?. Grając miksturę punka i hardcore?a zdawać by się mogło, że to będzie kilkunastominutowa chłosta dźwiękami spod tego znaku, a tu niespodzianka, bowiem najkrótszy numer trwa dwie i pół minuty, a najdłuższy pięć minut i pięćdziesiąt dwie sekundy. Co więc sprawia, że nie ma tego prostackiego łupnięcia, a za to konkretna jazda z wieloma detalami i zmianami rytmu? Ano to, że mimo punkowo - hardcore?owej korzenności RUN WITH THE HUNTED skręca w klimaty metalowe, sludge?owe i noise rockowe, nie zaprzeczając idei, że wszystkie te rzeczy mogą się ze sobą zazębiać. Już na przykład pierwszy numer z materiału, ?Silent Spring?, zmienia się po pierwszych, dość typowych dźwiękach w kawałek, w którym jest linia melodyczna i coś takiego w wokalu, co wnosił swego czasu Tomas ?Tompa? Lindberg do pozornie hardcore?owych kapel, do których dołączał na krócej lub dłużej. Te desperackie, wrzaskliwe wokalizy Drew Wilkinsona nieźle wpasowują się w gitarową ścianę akordów, riffów i leadów, nie do końca przewidywalną sekcję rytmiczną i wspomagających go kolegów z zespołu, którzy ochoczo pokrzykują w refrenach i nie tylko. Trochę thrashowych motywów, rytmiczne łamańce, sludge?owy brud nie przejmują może władzy przez cały czas trwania ?The Sieve And the Sand?, ale na tyle urozmaicają całość, że nie sposób Arizończyków wrzucić do szuflady ?punk/hardcore?, bowiem byłoby to bardzo niesprawiedliwe. Nawet w tym najkrótszym ?Line of Dissent? sporo kombinują i nie grają w oczywisty sposób. Więcej bezpośredniego walnięcia w stylu HC jest może w ?Mea Culpa?, ale i tutaj rozmaitych szczegółów nie brakuje. A chyba największym zaskoczeniem jest ciężki, wolny i operujący sludge?owo - doom?owym rozmachem ?St. David?, który na pewno spodoba się tym, co wydaje na przykład Relapse Records, jak również nieco bardziej hałaśliwy numer tytułowy na sam koniec. No przyznam, że jest nieźle i chociaż konkurencja w takiej muzie jest dość mocna, to RUN WITH THE HUNTED od niej na pewno nie odstaje.
 

ocena:  7,5/ 10

www.thesieveandthesand.com


www.runwiththehunted.storenvy.com/products


www.runwiththehunted.bandcamp.com


www.facebook.com/runwiththehuntedaz


panicrecords.net


www.facebook.com/PanicRecords


autor: Diovis



<<<---powrót