| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

TENTACLE

?Ingot Eye?

PRC Music (CD 2014) 

TENTACLE jest bardzo, ale to bardzo bliskim krewnym opisywanego przeze mnie w trzech odsłonach ICE DRAGON. Muzycy tego drugiego bandu wykorzystują swoje pomysły nie pasujące do głównej formacji właśnie tutaj, ukrywając się pod ksywkami Tentaclor, Tentaclus i Tentaclex, ale nie odchodzą daleko od doom?owego nurtu. Na ?Ingot Eye? są po prostu bliżej bardziej nowoczesnego odłamu tego stylu i do klasycznej, opartej na ciężarze bazy dorzucają sludge?owy brud, funeral doom?owego doła i mocniejsze, bardziej wrzaskliwe wokale, a nawet jeśli zdają się być czyste, to zostały poddane ogólnej deformacji. To tak, jak by przykładowo SOLITUDE AETERNUS został zasilony frontmanem KONGH czy MONOLITHE, choć nie bierzcie tego porównania zanadto dosłownie. TENTACLE woli jednak surowiznę, nie stawia na melodię lub agresywność, a zamiast technicznych popisów i brnięcia w monumentalizm wywołuje przerażenie prostszymi metodami lub wprowadza słuchacza w pewien trans. I tu kłaniają się te wszelkie psychodeliczne, narkotyczne klimaty ICE DRAGON, który nie idzie na łatwiznę i nie zżyna li tylko z Sabbathów, ale preferuje muzyczny ?odjazd? w co najmniej tak dużym stopniu, jak to czyni na przykład SAINT VITUS, a czasem nawet ich pod tym względem przebija. W swoim drugim zespole muzycy też nie decydują się na nowocześnie pojmowany sludge a la KYLESA, ale raczej pozostawiają z niego pewien taki bazowy szkielet, wywodzący się w pewnym sensie nawet z tradycji HELLHAMMER i na tym budują nie do końca normalne dźwięki, które w przypadku ?The Blackness of My Soul Will Be So Great As To Make the Night Weep? ciągną się przez prawie 11 i pół minuty, a w ?(Revenge) Dust For Blood? nawet przez prawie 13 minut. Dla tych, co wolą, gdy jest to przekazywane w krótszych formach jest pięciominutowy ?Dull Ache (I Hate Myself Today)?, ale ciężar przekazu jest podobny. Rzężące, odarte z ozdobników gitarowe riffy, przesterowany bas, niedbałe okładanie perkusji i wrzaskliwo - demoniczne wokale towarzyszą całości tego materiału i swoją surową ciemnością przypominają, że doom potrafi być bardziej opętany niż większa część black i black/death metalu. Jeśli nawet TENTACLE i ich ?Ingot Eye? nie wchodzą jeszcze na wyżyny i nie stanowią o dołączeniu ich do panteonu największych w takim diabelnie ciężkim graniu, to na pewno paru fanów dźwiękowej Apokalipsy może spokojnie poszukać tej pozycji.
 

ocena:  7/ 10

tentacle666.bandcamp.com


www.facebook.com/tentacleofficial


www.prcmusic.com


www.facebook.com/prcmusiccanada


autor: Diovis



<<<---powrót