| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

ARCTURON

?Expect Us?

Supreme Chaos Records (MCD 2014) 

Kiedy tylko słyszę termin ?modern metal? czy ?melodic death metal?, to z całym szacunkiem dla kilku najlepszych kapel, które tworzyły taką muzę lub czynią to do dziś, ale coś zaczyna jeździć mi po żołądku. Najczęściej takie wydawnictwa powstające ostatnimi czasy okazują się być nędznymi popłuczynami i nudną papką zorientowaną na niewyrobionego odbiorcę metalu, który powinien być ?melodyjny i nowoczesny?. Szwajcarski ARCTURON startował w 2004 roku, a liderujący temu przedsięwzięciu gitarzysta Florian Moritz oraz perkusista Samuel Fischer mieli wtedy po (sic!) 14 lat. Sześć lat później zadebiutowali albumem ?The Eight Thorns Conflict?, nagranym w osławionym swego czasu szwedzkim Abyss Studio z Jonasem Kjellgrenem, a drugi album, ?An Old Storm Brewing?, ponownie zarejestrowany w tym samym miejscu z tym samym producentem ukazał się w 2013 roku. Muzycy zaczęli więc z wysokiego pułapu i pewnie zyskali tym paru fanów więcej i idąc za ciosem, w 2014 roku ponownie wybrali się do Szwecji, by w FascinationStreet Studio nagrać z pomocą Johana Ornborga materiał na mini-album ?Expect Us?. Jesienią 2014 roku Supreme Chaos Records wypuściła tę czteroutworową epkę i chociaż ?ochów i achów? z mojej strony nie uświadczycie, to momentami jest to rzecz godna uwagi. Co prawda ARCTURON uparcie koncentruje się na graniu w szwedzkim stylu, często sięgając po to, co charakteryzowało ?gothenburską? scenę, to czyni to na niezłym poziomie. Jeśli odrzucić aż zanadto wyraziste podobieństwa do SOILWORK, SCAR SYMMETRY, IN FLAMES czy OMNIUM GATHERUM, to parę niezłych patentów zastosowali na ?Expect Us?. Na przykład w tytułowym numerze stosują podobne motywy, jak nasze THY DISEASE, czyli nieco mechanicznie dawkowane riffy w elektronicznej otoczce, ale nie pozbawione przy tym melodyki i death metalowego ducha. Z kolei delikatny początek i późniejsze wtręty w podobnym stylu w ?A Restless Soul? mają swoją kulminację w mocniejszych, niemniej pomysłowych erupcjach z nisko strojonymi wokalami i zjadliwymi wokalizami. W ?Rowan? orkiestralny początek również zmierza do rytmicznego i mrocznego sedna, a chwytliwość refrenu łączy się z głębokim growlem i nieźle brzmiącym, klawiszowym podkładem, a w pewnym momencie jakaś niewiasta deklamuje parę zdań na tle pianina, co może patentem nie jest niezwykłym, ale w tym akurat momencie efektywnym. W sumie pomijając pierwszy kawałek pt. ?My Treasure?, reszta materiału jest słuchalna i nie do końca szablonowa, a więc sześć punktów jak najbardziej się Szwajcarom należy.  
 

ocena:  6/ 10

www.arcturon.ch


www.myspace.com/arcturon


www.facebook.com/Arcturon?ref=ts&fref=ts


www.scrmetal.de


autor: Diovis



<<<---powrót