| 9 | A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | Q | R | S | T | U | V | W | X | Y | Z
INDEX

- A   [1  2   3   4   5   6    7] -   

AUTUMNAL

?The End of the Third Day?

Cyclone Empire (CD 2014) 

Rzadko kiedy nazwa tak bardzo odpowiada temu, co gra dany zespół. Powracający po niemal ośmioletnim hiatusie, aż nie do wiary, że praktycznie w niezmienionym składzie AUTUMNAL, rzeczywiście stworzył dzieło wypełnione po brzegi jesienną muzą spod znaku atmospheric doom metalu. Świadomie używam tutaj właśnie takiego stwierdzenia, ponieważ Hiszpanie tylko z pozoru i momentami wchodzą na terytorium doom/death metalu. Pozostały oczywiście ta emocjonalność i ciężar kojarzące się z dokonaniami MY DYING BRIDE uwidocznione poniekąd w ?The Storm Remains the Same?, ale zdecydowanie wzrósł poziom melancholii i wszechobecnego smutku, co zbliża ich raczej do poniekąd ich rówieśników z SATURNUS i NOVEMBRE czy na przykład do KATATONII i ANATHEMY, ale to tylko pewne drogowskazy dla tych, co chcieliby wiedzieć jak prezentują się w chwili obecnej hiszpańscy klimaciarze. Jeśli powołać do życia kategorię ?najbardziej pobudzającego do łez u faceta zespołu na świecie?, to AUTUMNAL miałby w tej chwili szansę zająć miejsce pierwsze, bowiem dawno już nie słyszałem tak uczuciowych wokali, jakie stworzył na tę płytę Javier de Pablo (growli używa tylko w odpowiednio dobranych momentach), tak melancholijnie brzmiących partii gitar autorstwa Julio Fernandeza, niesamowitych akustyków i skrzypcowo-wiolonczelowych oraz pianistycznych pasaży, tak bardzo oddających stany ducha osoby będącej na skraju rozpaczy. Jednocześnie same porażające dojrzałością aranże i rozbudowane kompozycje, które oscylują między pięcioma i dwunastoma minutami potwierdzają, że pewne zespoły, nawet jeśli robią długie przerwy między kolejnymi albumami nie tracą nic ze swojej niewątpliwej wartości, a wręcz jej nabierają. O ile do niektórych kapel nabieramy sentymentu ze względu na ich dokonania z przeszłości i jakby machinalnie chcemy poznawać ich następne wydawnictwa powstające średnio co dwa-trzy lata, to potrzeba też takich, które pojawiają się co kilka lat i wydają rzeczy niesamowicie głębokie i przemyślane. Tak jest właśnie w przypadku AUTUMNAL, którego ?The End of the Third Day? to pozycja, wobec której nie da się przejść obok jeśli lubimy poddać się uczuciowemu prysznicowi, a cały ten materiał jest tak bogaty w - nie bójmy się użyć tego sformułowania - WIELKIE UCZUCIA przekazane w tak wyrazisty i paradoksalnie dający tak wiele nadziei sposób. Jeżeli ktoś był w stanie totalnej depresji i uratował się przed upadkiem dzięki klimatycznej muzie, to wie o co mi chodzi? AUTUMNAL na tej płycie ewoluował w zespół wielki i mam nadzieję, że tym razem nie popadnie w tak długi sen zimowy i nagra coś za krótszy czas niż ten dzielący ?Grey Universe? i ?The End of the Third Day?. A za przeróbkę ?Don?t Leave Me Now? SUPERTRAMP (czy ktoś pamięta ten kawałek poza nieco starszymi słuchaczami radiowej ?Trójki??) mają u mnie bonusowy szacun, bo raz, że odważyli się z wyborem takiego utworu, a dwa, że idealnie wpasował się w obecne oblicze ich twórczości. Oj siedzi we mnie ten album od paru miesięcy niezmiennie i wybaczcie mi ten personalny ton recenzji, choć dyktuje mi to nie tylko serce, ale i też rozum, bo to materiał zwyczajnie PIĘKNY, NIEZWYKŁY i PONADCZASOWY.        
 

ocena:  10/ 10

www.facebook.com/Autumnaldoom


www.soundcloud.com/autumnalband


www.cyclone-empire.com


autor: Diovis



<<<---powrót